Jak się przygotować na wyprawę do Gruzji z Pakuj Plecak?

Jak się przygotować na wyprawę do Gruzji z Pakuj Plecak?

Gruzja to niezwykle piękny i zróżnicowany kraj. Wybierając się na wyprawę z Pakuj Plecak będziesz zwiedzał zarówno miasta jak i góry ale też spędzisz trochę czasu nad morzem. Musisz się więc odpowiednio spakować i przygotować na różne okoliczności.

Pamiętaj że Gruzja to kraj prawosławny. Podczas chodzenia po mieście czy górach możesz ubierać się tak jak chcesz, jednak kiedy będziemy odwiedzać obiekty sakralne, mężczyźni muszą pamiętać o tym aby mieć ze sobą długie spodnie a kobiety długą spódnicę (chustę) i nakrycie głowy.

 

INFORMACJE OGÓLNE

PASZPORT I WIZY

Aby przekroczyć gruzińską granicę, wystarczy mieć dowód osobisty. Jeśli zabieramy paszport ( lepiej mieć), pamiętajmy, że musi być ważny pół roku. Od 2005 roku wizy nie obowiązują. Na terenie kraju można przebywać do 360 dni.

UBEZPIECZENIE

Dobre ubezpieczenie powinno zawierać OC oraz NNW ( od następstw nieszczęśliwych wypadków). W ramach polisy, warto ubezpieczyć bagaż w razie jego utraty lub zniszczenia.

Jeśli planujesz kilka więcej podróży w tym roku polecamy wykupić kartę Planeta Młodych (do 31 lat) lub Planeta Młodych Plus (od 31 do 59 lat), które dają Ci roczne ubezpieczenie.

SZCZEPIENIA

Zaleca się ( ale nie jest obowiązkowe) wykonać następujące szczepienia przeciwko: tężcowi, błonicy i krztuścowi, oraz zapaleniu wątroby typu A i B. Warto zainteresować się tym, na około 4-6 tygodni przed wylotem, ponieważ niektóre szczepienia wymagają podania dwóch lub trzech dawek.

Wybrane centra gdzie można się zaszczepić :
– Warszawa, Centrum Szczepień w Centralnym Szpitalu MSWiA , budynek C gabinet nr 5 (wejście od Wołoskiej) Tel. 22 508 19 45
– Gdańsk, Eter-med, m.in. przy ul. Kazimierza Górskiego 1 czy Jaskółczej 7,15
– Katowice, Signum przy ul. Bażantów 6C
– Wrocław, NZOZ, przy ul. Oławskiej 14
– Rzeszów, Centrum Medyczne Medyk, przy ul. Rejtana 53
– Poznań, Centrum Medyczne LIM, przy ul. Półwiejskiej 42
– Łódź, Centrum Medyczne Szpital św. Rodziny, przy ul. Wigury 19

Wyprawa z Pakuj Plecak organizowana jest w okresie letnim, dlatego zaleca się zabrać repelenty przeciwko komarom, meszkom i kleszczom.

POGODA I KLIMAT

W Gruzji pogoda jest zróżnicowana. Głównie klimat podzwrotnikowy, im dalej od morza klimat bardziej kontynentalny.

Wyprawa Pakuj Plecak organizowana jest w okresie wakacyjnym gdzie temperatura średnia w dzień wynosi 31-33 [°C] w nocy 19 [°C].

RÓŻNICA CZASOWA

W Gruzji przestawiamy zegarki o +4 godziny.

GNIAZDKA ELEKTRYCZNE

W standardowych gniazdkach płynie prąd 220V 50Hz, pasują wtyczki europejskie i brytyjskie.

WALUTA

Lari (GEL; 1 lari = 100 tetri). 1 lari to ok. 1,32 zł. Nie ma sensu kupować gruzińskich pieniędzy w Polsce, bo nie jest to korzystne. Można zabrać ze sobą euro lub dolary, które bez problemu wymienimy na miejscu. Z dolarami należy jednak pamiętać żeby przywieźć nowsze banknoty wydane od 2006 roku bo stare bardzo rzadko wymieniają w kantorach. Gotówkę można wypłacać z bankomatów np. na lotnisku. Warto wtedy postarać się o kartę umożliwiającą bezpłatne wypłaty z bankomatów na świecie, lub najlepsze przewalutowanie np karta Revolut.

JĘZYK

Gruzini mają swój język narodowy, jednak Ci pracujący w turystyce najczęściej porozumiewają się po rosyjsku lub angielsku.

Kilka zwrotów po gruzińsku:

gamarjoba – witam (czyta się: gamardżoba)

nakhvamdis – do widzenia

bodishi – przepraszam (czyta się: bodiszi)

getakva – proszę

madloba – dziękuję

kidiakh – tak

PRZEPISY CELNE CZYLI CO MOŻNA I CZEGO NIE MOŻNA WWOZIĆ I WYWOZIĆ

W Gruzji przemyt, posiadanie oraz sprzedaż nawet najmniejszej ilości narkotyków lub środków psychotropowych są surowo karane (powszechnie stosuje się areszt tymczasowy). Do Gruzji można wwieźć 4 litry alkoholu. Zgodnie z prawem Unii Europejskiej na obszar celny UE można wwieźć do kraju 1 litr alkoholu powyżej 22% (dotyczy to również 80-procentowego alkoholu etylowego) albo 2 litry alkoholu o mocy do 22%, dodatkowo 4 litry wina, 16 litrów piwa oraz do 200 sztuk papierosów.

Do Gruzji można wwieźć leki wyłącznie niezbędne do osobistego leczenia w maksymalnej ilości 10 standardowych opakowań. Należy pamiętać, iż w przypadku leków zawierających substancje psychoaktywne, na granicy należy okazać kopię recepty oraz kopię certyfikatu potwierdzającego uprawnienia do wykonywania zawodu wystawiającego receptę lekarza wraz z tłumaczeniami na język gruziński lub angielski. Recepta powinna zawierać informację o zalecanym dozowaniu leków przez pacjenta. Wwieźć można ilość leku wystarczającą na okres do 31 dni. Zwracamy uwagę, że niektóre leki dostępne w Polsce bez recepty, w Gruzji mogą być kwalifikowane jako środki odurzające i substancje psychotropowe. Jednocześnie uczulamy, że gruzińskie służby graniczne działają w tym zakresie bardzo restrykcyjnie. Okazanie leku na granicy z pytaniem, czy jego wwiezienie jest legalne, może prowadzić do przekazania sprawy do prokuratury i zasądzenia wysokiej grzywny.

Informacje o lekach i substancjach, które wymagają okazania dodatkowej dokumentacji można znaleźć na stronie https://viakaukaz.pl/pl/aktualonosci/ktore-leki-wpakuja-nas-w-klopoty-w-gruzji,8/?fbclid=IwAR3rq95-MuJLgGaPY6hj6vKpWrE9-SyReO6bcVYHV6gD898oxBZYCtcSI14

CO SPAKOWAĆ NA WYPRAWĘ DO GRUZJI?

DOKUMENTY

  • paszport
  • bilet lotniczy
  • xero wszystkich dokumentów ( w razie kradzieży lub zgubienia)
  • karta płatnicza

 ODZIEŻ I OBUWIE

  • luźne, przewiewne ubrania – t shirty, koszule, lekkie sukienki
  • Nakrycie głowy – kapelusz, chusta
  • wygodne buty, klapki, sandały
  • duża chusta, którą można się owinąć w obiekcie sakralnym
  • strój kąpielowy
  • bielizna
  • bluza lub polar ( w wyższych partiach gór będzie chłodniej niż w dolinach )
  • krótkie spodenki  i długie spodnie
  • okulary przeciwsłoneczne

KOSMETYKI

  • krem/balsam do ciała z wysokim filtrem ( 50 SPF)
  • żel do mycia ciała
  • szampon
  • krem nawilżający
  • dezodorant
  • szczoteczka i pasta do zębów
  • mokre chusteczki ( do rąk, do odświeżenia ciała, do demakijażu)
  • ręczniki szybkoschnące ( zajmują mało miejsca)
  • płyn lub proszek do prania
  • dla Pań malujących się wg uznania krem BB, tusz do rzęs, róż, bronzer, rozświetlacz itd

Uwaga w liniach Wizz Air jeśli nie wykupisz dodatkowego bagażu to w cenie biletu możesz zabrać tylko bagaż podręczny o wymiarach 40x30x20 o maksymalnej wadze 10 kg. Do takiego bagażu możesz spakować płyny jedynie w opakowaniach nie większych niż 100 ml, a ich łączna objętość nie może przekroczyć 1 litra.

AKCESORIA, KTÓRE MOGĄ SIĘ PRZYDAĆ

  • nadmuchiwana poduszka lub ,,rogal” na podróż samolotem
  • opaska na oczy do spania
  • zatyczki do uszu
  • sekretna kieszeń, w której można schować pieniądze i dokumenty
  • mały plecak, wygodna torebka na ramię lub nerka
  • notatnik i długopis
  • aparat fotograficzny ( ładowarka, karta pamięci)

 PLECAK CZY WALIZKA

Przejazd po Gruzji odbywać się będzie wygodnym samochodem, tak więc spakuj się tak aby było Ci wygodnie. Jeśli preferujesz walizkę weź walizkę, jeśli plecak to pakuj plecak. Pamiętaj, że na samym dnie plecaka  najlepiej położyć lekkie rzeczy: np. podkoszulki, bieliznę itd. a na odcinku lędźwiowym cięższe np buty czy kosmetyczkę. Zasada jest taka, że rzeczy cięższe pakujemy blisko pleców, lżejsze na brzegach plecaka. Ubrania można również zwinąć w rulon, bo wtedy zajmą, o wiele mniej miejsca. Bieliznę i skarpetki warto pochować w woreczki, żeby uniknąć poszukiwań czystej bielizny.

Jak należy przygotować się na wyprawę trekkingową do Peru.

Jak należy przygotować się na wyprawę trekkingową do Peru.

Peru, to kraj o zróżnicowanych wysokościach. Podczas trekkingu nierzadko pokonuje się strome podejścia i duże przewyższenia. Trzeba więc, zdawać sobie sprawę, że istnieje duże ryzyko wystąpienia objawów choroby wysokościowej. Może ona dotknąć każdego, kto przekroczy wysokość 2500 metrów. Przyczyny są różne i zależą również od indywidualnych predyspozycji organizmu, dlatego przed takim wyjazdem należy koniecznie skonsultować się z lekarzem oraz odpowiednio zaopatrzyć swoją apteczkę na wyjazd.

W programie wyprawy Pakuj Plecak dwa najbardziej wymagające trekkingi to Inka Jungle Trail i Góry Tęczowe. Wprawdzie Inka Jungle Trail (przejście przez Andy, zdobycie (opcjonalnie) Montana Machu Picchu, Huayna Picchu) nie odbywa się na aż tak dużych wysokościach, niemniej jednak jest wymagający. Podejścia i zejścia często są po stromych kamiennych schodach i mogą spowodować obciążenie stawów. Warto więc mieć ze sobą kijki trekkingowe, które nas przy takiej wędrówce odciążą, jak również popracować wcześniej nieco nad kondycją.

Inka Trail trwać będzie 4 dni i każdego dnia będzie kilka godzin spaceru. Ponieważ na noclegi schodzimy do miasteczek, to jeśli ktoś nie będzie na
siłach, może przemieścić się miedzy miastami taksówką i w ten sposób ominąć część trekkingu. Nie będzie jednak możliwości ominięcia marszu do
i z Agua Calientes, które jest naszą bazą przed Machu Picchu.

Gwarantujemy, że trudy wycieczki wynagrodzą Wam zapierające dech w piersiach krajobrazy i niezwykłe zabytki kultury inkaskiej.

Musicie zwrócić uwagę na zakres swojego ubezpieczenia, ponieważ trekking na wysokościach powyżej 3000m, traktowany jest przez Towarzystwa
Ubezpieczeniowe, jako sport ekstremalny i często wymaga doubezpieczenia. Tym bardziej dotyczy to Gór Tęczowych, gdzie podejście rozpoczynamy z
poziomu 4 000 m.n.p.m. a kończymy na około 5200 m n.p.m. Ta wysokość kwalifikuje wyprawę jako ekstremalną z punktu widzenia ubezpieczyciela.

W Górach Tęczowych mogą Was dopaść bóle głowy, problemy z oddychaniem, brak apatytu, nudności, zmęczenie i zawroty głowy – czyli objawy choroby wysokościowej. Nie spędzamy tam jednak dużo czasu, długość trekkingu jest dobrana tak, aby objawy nie przerodziły się w faktyczną chorobę. Niemniej podejście, choć malownicze, jest męczące. W celu minimalizowania tych objawów należy żuć liście koki lub pić z
nich napar. Koka poprzez rozrzedzenie krwi powoduje otwarcie dróg oddechowych i złagodzenie uczucia duszności. Poprawia krążenie, dodaje
energii, rozluźnia mięśnie i ma właściwości przeciwbólowe. W przypadku poważniejszych problemów można będzie skorzystać z butli
tlenowej lub pomocy medycznej, która będzie czekać na parkingu, gdzie rozpoczyna się podejście. Jeśli uznacie, że wejście na górę jest zbyt trudne, to możecie skorzystać z podwózki konnej. Miejscowi czekają, by za drobną opłatą pomóc dostać się na szczyt.

Nie znamy osoby, która nie zachwyciłaby się widokiem Gór Tęczowych, czy Machu Picchu, jednak taka wyprawa wymaga odpowiedniego przygotowania się, a wybierając się na trekking z Pakuj Plecak, trzeba być świadomym nie tylko swoich ograniczeń fizycznych, ale przede wszystkim
zdrowotnych.

Zadziwiające zwyczaje świąteczne na świecie.

Zadziwiające zwyczaje świąteczne na świecie.

Niejeden Polak, nie wyobraża sobie świąt bez choinki, pierogów z kapustą i grzybami, czy makowca pełnego bakalii, ale dziwią nas zwyczaje znajomych z drugiego końca świata. Jednak to, co dla nas jest tradycją, dla nich jest czymś zaskakującym i na odwrót.

Na Słowacji oraz w Rosji praktykowany jest zwyczaj rzucania jedzeniem. Głowa rodziny, nabiera na łyżkę świąteczne potrawy i ciska nimi o sufit. Szczęście ma przynieść jak największa ilość jedzenia przyklejonego do sufitu.

Ukraina słynie z choinek ozdabianych pajęczynami. Taki zwyczaj ma przynieść dobrobyt i szczęście, a schowany w gałęziach plastikowy pająk, zapewnić dostatek całej rodzinie.

Niemcy ukrywają w gałązkach choinki zielonego szklanego ogórka. Ten, kto pierwszy go odnajdzie, dostanie dodatkowy prezent i będzie miał szczęście przez cały rok. Ostatecznie ogórek zakładany jest na czubek choinki.

Norweskie gospodynie w dniu Wigilii chowają szczotki, mopy oraz miotły, których używają na co dzień do sprzątania. Wszystko to w obawie przed złymi duchami i czarownicami, które mogłyby im je ukraść.

Między 16 a 24 grudnia, Wenezuelczycy udają się na poranne msze na wrotkach.  Uliczny ruch jest wtedy wstrzymany, aby wierni mogli bezpiecznie dotrzeć do kościołów.

W Japonii święta obchodzone są w świecki sposób. Domy dekorowane są światełkami, a ludzie chętnie obdarowują się prezentami. Dziwnym zwyczajem, jest wykwintny obiad w KFC. Po kurczaka ustawiają się kilometrowe kolejki, a wszechobecne reklamy świątecznych fast foodów, dodatkowo pobudzają apetyt. W sklepach trudno znaleźć czerwone kartki z życzeniami dla najbliższych. W tym kolorze w Japonii drukowane są na ogół zaproszenia żałobne.

Amerykanie, od lat 60-tych lubią oglądać w telewizji obraz płonącego drewna w kominku. Program ten trwa nawet do kilku godzin i cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców blokowisk, a nawet nowoczesnych domów.

Ciekawe zwyczaje świąteczne panują w Hiszpanii. Ogromną atrakcją w tym czasie jest największa na świecie loteria El Gordo, w której wygraną mogą być miliardy euro. Od 8 grudnia  hiszpańskie dzieci karmią słodyczami kłodę drewna, z namalowaną twarzą i nogami, przykrytą kocem. W Wigilię, śpiewając piosenki, uderzają w nią patykami, licząc na to, że znajdą pod nią cukierki. Odpowiednikiem naszego Prima Aprilis, obchodzonego przez Hiszpanów 28 grudnia, jest Dzień Świętych Niewiniątek. Tego dnia wszyscy robią sobie żarty, a telewizja podaje nieprawdziwe informacje. Portal de Belen to hiszpańska dekoracja świąteczna, przypominająca naszą szopkę. Znajdują się w niej figurki świętych, ale też postać mężczyzny el caganero, robiącego…kupę. Ma on przynieść mnóstwo szczęścia w nowym roku. Dość oryginalne są również życzenia, jakie składają sobie Hiszpanie. W wolnym tłumaczeniu, brzmią: ,,Jedz dużo, sraj mocno i nie bój się śmierci”.

W Indiach, gdzie nie jest łatwo kupić choinkę, ozdoby świąteczne zakłada się na drzewa bananowe lub mangowe. Hindusi chętnie przyrządzają potrawy z ryb, warzyw oraz ryżu. Przyozdabiają światełkami domy oraz witryny sklepów. Nie jest istotne, czy Mikołaj przyjdzie w kożuchu, w sari czy w koszuli i klapkach. Najważniejsze, żeby przyniósł prezenty.

Indonezyjczycy świętują już od pierwszych dni grudnia. W centrach handlowych oraz na ulicach, stoją choinki pokryte watą, która imituje śnieg. Na Bali, można zobaczyć choinkę przystrojoną kurzymi piórami. Tradycje świąteczne w Indonezji, są bardzo zróżnicowane w zależności od grupy społecznej. Kolacje wigilijną jada się często w restauracji, w gronie znajomych i rodziny.

Wigilia Bożego Narodzenia, obchodzona jest w Gruzji według kalendarza prawosławnego, czyli dwa tygodnie później niż w Polsce. O północy z 6 na 7 stycznia, Gruzini stawiają w oknie zapaloną świeczkę, aby uczcić pamięć zmarłych. Oprócz tradycyjnej choinki, można zobaczyć czyczylak, rodzaj drzewka wyrzeźbionego z drewna, przyozdobionego wstążkami i gałązkami, które ma przynieść zgodę w rodzinie. Na świątecznym stole nie może zabraknąć wieprzowiny, przyrządzanej na rozmaite sposoby, oraz orzechowo-miodowych słodkich ciastek zwanych ,,gozinaki”.

Tradycyjna peruwiańska kolacja wigilijna zaczyna się o północy, od lampki szampana i często trwa do świtu. Przysmakiem jest paneton, przypominający keks, który popija się- mimo upału- gorącą czekoladą. Na pasterkę, która rozpoczyna się o godzinie 22 przychodzi się z żywymi zwierzętami, bo były one obecne przy narodzinach Jezusa. W regionach górskich w przepięknych szopkach, miejsce owiec zastępują lamy. Tuż przed nowym rokiem Peruwiańczycy wystawiają przed domy niepotrzebne rzeczy, które podpalają. Wszystko to, żeby zapomnieć, o mijającym roku.

Wigilia na Kubie, nie może odbyć się bez pieczonego prosiaka, ryżu z czarną fasolą, gotowanej juki i głośnej salsy zamiast kolęd. To czas radości, zabawy i spotkań rodzinnych. W święto Trzech Króli, 6 stycznia, kubańskie dzieci znajdują prezenty pod łóżkiem. Wcześniej muszą napisać list do mędrców, z prośbą, o wymarzoną rzecz.

W Meksyku, przygotowania do Bożego Narodzenia rozpoczynają się już w połowie listopada. Ulice i witryny sklepowe zachwycają błyskotkami i ozdobami świątecznymi. Ważnym wydarzeniem jest ,,Las Pasadas”, seria dziewięciu spotkań, podczas których ludzie chodzą ulicami z figurkami świętych. Śpiewają kolędy, zachęcają do wspólnej modlitwy. Po zakończeniu procesji, w domach rozbija się Pinatę. To kolorowa papierowa kula w kształcie gwiazdy ,ozdobiona wstążkami i wypełniona słodyczami. W czasie uroczystości, dzieci lub dorośli uderzając patykami, starają się ją rozbić. Kiedy uda się to zrobić, na gości spadają smakołyki. Kula jest symbolem szatana, jej kolce to siedem grzechów głównych, natomiast kij odzwierciedla walkę ze złem. 23 grudnia, w mieście Oaxaca odbywa się Noc Rzodkiewek. Na straganach, na głównym placu miasta, wystawiane są rzeźby z rzodkiewek. Tradycja ta sięga XVI wieku i do dnia dzisiejszego, towarzyszą jej śpiewy, tańce i pokazy sztucznych ogni. ,, Msza Koguta” to odpowiednik naszej Pasterki. Legenda głosi, że tej nocy, kiedy zapiał kogut, narodził się Chrystus. Dla Meksykanów Święta Bożego Narodzenia, to przede wszystkim okazja do świetnej i hucznej zabawy w gronie rodziny i znajomych.

Długie, bo aż 16 dniowe święta obchodzą mieszkańcy Islandii. Pierwszym elementem przygotowań, są zakupy w sklepach odzieżowych. Według tamtejszej tradycji, w święta trzeba mieć na sobie coś nowego, w przeciwnym razie, można zostać pożartym przez złośliwego Kota Świątecznego. Islandia ma 13 Mikołajów, potomków trolli, którzy mieszkają w górach i każdego dnia jeden z nich, odwiedza dzieci. Począwszy od 12 do 24 grudnia, grzeczne maluchy dostają łakocie, a niegrzeczne – zgniłe kartofle.

Może trudno w to uwierzyć, ale nie wszędzie na świecie, prezenty przynosi Święty Mikołaj. We Włoszech, w święto Trzech Króli, po miastach krąży Befana, brzydka czarownica, która zostawia prezenty w skarpecie. W Austrii, niegrzeczne dzieci straszy się Krampusem, który przypomina demona i bije rózgą największych urwisów. Najbardziej zapracowany w Święta jest ,,Big Zimmer”, łotewski odpowiednik Mikołaja, który obdarowuje dzieci prezentami przez kolejne 12 dni.

Staropolskie zwyczaje, choć już zapomniane, mogą również wprawić nas w osłupienie. Wigilijne poranki, nie były przyjemne dla dzieci. Klapsy od rodziców, miały wróżyć dobre zachowanie w nowym roku. Ci, którzy jakimś cudem uniknęli bicia, musieli w samej koszulce, trzy razy obiec dom. Szczęście i pomyślność miały zapewnić drobne kradzieże. Kto ukradł, a potem oddał kradzioną rzecz, mógł być spokojny o kolejny rok. W Wigilię i Boże Narodzenie, nie wolno było się kłaść, ponieważ mogło to ściągnąć poważną chorobę. Upadająca ze stołu łyżka, zwiastowała rychłą śmierć kogoś bliskiego. Na Podhalu, gospodarz łamał opłatek, nazywając go imieniem kogoś bliskiego, następnie maczał go w miodzie i przyklejał do szyby. Odklejony od szyby opłatek, oznaczał śmierć danej osoby.

WESOŁYCH ŚWIĄT!!

Prezentowe last minute czyli, co każdy podróżnik chciałby znaleźć pod choinką.

Prezentowe  last minute czyli, co każdy podróżnik chciałby znaleźć pod choinką.

Przyznajcie się – lubicie dostawać prezenty? W święta, każdy z nas zagląda z ciekawością pod choinkę. Miło jest dostawać i obdarowywać bliskich czymś, co wywoła szeroki uśmiech na twarzy. Propozycji dla miłośników podróży jest całe mnóstwo. Oto kilka naszych Pakuj Plecakowych sugestii:

1. Na początek oczywiście –Wyprawa z Pakuj Plecak! Idealny prezent dla kochających podróże, fotografię i przygodę. Czy nie lepiej kupić wyjątkowo spędzony czas, niż kolejną parę skarpetek? Szczegóły można znaleźć na stronie: http://pakujplecak.pl/

2. Kurs fotografii – dla tych którzy się uczą lub chcą rozwijać swoje umiejętności. Oferta kursów jest tak bogata, że każdy znajdzie coś dla siebie, wystarczy przecież wpisać zapytanie w wyszukiwarkę google. Pakuj Plecak w 2020 roku także przygotował kilka warsztatów fotograficznych, z których możecie skorzystać:

  • Obróbka zdjęć . ( Adobe Lightroom, CorelDRAW)  4 godz. Miejsce Warszawa. Termin luty 2020. Grupa 10-16 os. Koszt 300 zł za os.
  • Portrety w świetle UV. 4 godz. Miejsce Warszawa. Termin marzec 2020. Grupa 10 -12 osób. Koszt 280 zł/os – 220 zł promocja świąteczna (ważna do 25.12.2019)
  • Podstawy montażu filmowego. 4 godz.  Miejsce Warszawa. Termin kwiecień 2020. Grupa 8-10 osób. Koszt 350 zł

Po szczegóły zapraszamy na emaila kontakt@pakujplecak.pl

3. Foto książka– unikalny prezent, który możemy zaprojektować sami, od początku do końca. Stworzenie takiego albumu, zajmie niewiele czasu, a bliska nam osoba będzie zachwycona. Gdzie zamówić? Na przykład tutaj: www.printu.pl

4. Mapa podróży- przyda się każdemu, kto lubi planować kolejne wyjazdy. Na mapie można zaznaczać odwiedzone oraz wymarzone miejsca. Sprawdźcie sami: https://mygiftdna.pl/Mapa-Podrozy/Swiat/Na-Plotnie

5. Kalendarz podróżnika- podczas podróży nie łatwo zapamiętać wszystko co nas spotkało, co widzieliśmy. Aby zatrzymać czas, warto mieć pod ręką notatnik, dzięki któremu nic nie umknie naszej pamięci. Do kupienia na stronie: www.bonami.pl, www.mapoteka.pl, www.crazyshop.pl.

6. Czołówka– absolutnie każdy powinien ją mieć. Przydaje się podczas biegania, trekkingu, wycieczek w góry, do lasu lub w miejsca, gdzie nie ma prądu. Można ją kupić tutaj: www.decathlon.pl, www.mediamarkt.pl, www.latarki.pl, www.militaria.pl

7. Power bank- który uratuje nasz telefon przed rozładowaniem. Zajmuje niewiele miejsca, a jest naprawdę przydatnym gadżetem. Wybór jest ogromy: www.epowerbank.pl, www.4gift.pl, www.mediaexpert.pl, www.empik.com.

8. Ręcznik szybkoschnący– nikt nie lubi wycierać się wilgotnym i ciężkim ręcznikiem. Dlatego warto kupić taki, który jest lekki, przyjemny w dotyku i zajmuje bardzo mało miejsca Dodatkowo schnie w ekspresowym tempie, można go łatwo uprać i jest tani. Do kupienia: www.decathlon.pl, www.sklep-presto.pl, www.skalnik.pl/

9. Podróżna apteczka – każdy podróżnik wie, że apteczka jest niezbędna. Fajnie, gdyby nie była zbyt duża i była wyposażona we wszystkie rzeczy potrzebne przy pierwszej pomocy. Spory wybór oferują sklepy: www.decathlon.pl, www.trekmondo.pl, www.majesticsport.pl.

10. Wielofunkcyjna apaszka– przyda się zawsze. Może otulać szyję, być opaską lub czapką. Przyjemny materiał i bogata kolorystyka zadowoli zarówno panie jak i panów. Apaszki znajdziemy w każdym sklepie sportowym typu Decathlon czy Martes.

11. Skrzynia skarbów – z podróży przywozimy sporo pamiątek, z którymi na ogół nie wiemy co zrobić. Wrzucamy je w kąt, a z czasem o nich zapominamy. Świetnym prezentem jest skrzynia, którą można kupić lub zrobić samodzielnie. Inspiracji można szukać na stronie: http://www.katetraveller.com/skrzynia-skarbow/.

12. Multitool – czyli narzędzie wielofunkcyjne. Pokroi chleb, przetnie stal i drewno, otworzy konserwę, a nawet przykręci drobne śrubki. Absolutne must have. Do kupienia np. tutaj: www.militaria-shop.pl, www.decathlon.pl, www.militaria.pl.

13. Adapter do kontaktów – gdziekolwiek znajdziemy się na świecie, będziemy mieli możliwość naładowania sprzętów elektronicznych. Ważne, żeby adapter był uniwersalny jak np. te: https://www.ceneo.pl/;szukaj-adapter+podr%C3%B3%C5%BCny+uniwersalny

14. Mydło wielofunkcyjne – idealne rozwiązanie dla każdego podróżnika, który nie lubi wozić ze sobą dużej kosmetyczki. Tym mydłem umyjemy ciało, włosy, upierzemy ubrania, zmyjemy naczynia. Minusem jest jego zapach i konsystencja. Ale za to jaka wygoda. Mydło można kupić w każdym sklepie sportowym.

15. Pościel z motywem podróży – doskonały prezent dla tych, którzy nie tylko podróżują ale także śnią o podróżach. Własny projekt pościeli można wykonać na stronie: https://www.fotokoc.eu/o-nas

16. Globus – dystrybutor do napojów. Po powrocie z dalekich wojaży, każdy podróżnik chętnie poczęstuje swoich znajomych różnymi trunkami. A co, jeśli będzie je nalewał prosto z globusa? Totalna petarda, którą można zamówić na stronie: https://www.prezenty.pl/dystrybutor-do-piwa-globus.html

17. Książki i przewodniki podróżnicze – wybór jest ogromny. Jedyne co trzeba zrobić, to znać zainteresowania osoby, dla której kupujemy daną pozycję. Ranking książek, o tematyce podróżniczej można znaleźć tutaj: https://www.skapiec.pl/cat/8696-ksiazki-podroznicze/ranking.html

18. Piersiówka – zajmuje niewiele miejsca, a przyda się każdemu. Jej zawartość rozgrzeje, poprawi nastrój albo zadziała leczniczo. Do kupienia w www.militaria.pl, www.mygiftdna.pl, www.topestetic.pl.

19. Waga do bagażu – pakując się, często oceniamy wagę bagażu ,, na oko”. Aby uniknąć stresu na lotnisku możemy kupić taką oto wagę: www.mediamarkt.pl

20. Skarbonka – wiadomo, że wycieczki to nie lada wydatek. Dlatego powstała specjalna skarbonka dla podróżników. Ma kształt walizki, jest nieduża oraz ładnie wkomponuje się w wystrój pokoju każdego turysty: https://www.mr-gadzet.pl/skarbonka-podroznika.html

 A dla tych, którzy marzą o podróżowaniu, ale im się nie chce, polecamy miętówki ,, Rusz d…” do kupienia: https://www.crazyshop.pl/prod_58875_personalizowane-mietowki-rusz-dupe

 

Udanych prezentów!!

Warsztaty dla kobiet na Bali – jak się przygotować?

Warsztaty dla kobiet na Bali – jak się przygotować?

Zanim ruszymy w podróż do Indonezji, warto sprawdzić ważność naszego paszportu. Musi być ważny minimum pół roku. Kolejnymi etapami są:

Wizy

– w 2005 roku Indonezja zniosła je m.in. dla Polaków. Dlatego, ci co planują 30 dniowy pobyt w tym kraju, nie muszą martwić się, o procedury wizowe.

Ubezpieczenie

– dobre ubezpieczenie powinno zawierać OC oraz NNW ( od następstw nieszczęśliwych wypadków). W ramach polisy, warto ubezpieczyć bagaż w razie jego utraty lub zniszczenia. Ofert dotyczących ubezpieczenia jest całe mnóstwo np. fuko.pl

Szczepienia

– zaleca się wykonać następujące szczepienia przeciwko: tężcowi i błonicy, polio, durowi brzusznemu, oraz zapaleniu wątroby typu A i B. Warto zainteresować się tym, na około 4-6 tygodni przed wylotem, ponieważ niektóre szczepienia wymagają podania dwóch lub trzech dawek.

         szczegóły : https://medycynatropikalna.pl/kraj/indonezja/

Na Bali nie występuje malaria, ale warto mieć przy sobie odpowiedni repelent na owady np. www.mugga.pl

        Wybrane centra gdzie można się zaszczepić :

– Warszawa, Centrum Szczepień w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA przy ul. Wołowskiej 137 (budynek C     gab.nr 5 )
     – Gdańsk, Eter-med, m.in. przy ul. Kazimierza Górskiego 1 czy Jaskółczej 7,15
– Katowice, Signum przy ul. Bażantów 6C
– Wrocław, NZOZ, przy ul. Oławskiej 14
– Rzeszów, Centrum Medyczne Medyk, przy ul. Rejtana 53
– Poznań, Centrum Medyczne LIM, przy ul. Półwiejskiej 42
– Łódź, Centrum Medyczne Szpital św. Rodziny, przy ul. Wigury 19

       Pogoda i klimat

– w Indonezji panuje klimat równikowy wilgotny , co oznacza, że niemal przez cały rok jest tu bardzo ciepło.

       Różnica czasowa

– w środkowej Indonezji ( Bali) przestawiamy zegarki o +8 godzin.

       Gniazdka elektryczne

– w standardowych gniazdkach płynie prąd 220V 50Hz, pasują wtyczki europejskie i brytyjskie.

Waluta

– obowiązującą walutą jest rupia indonezyjska ( IDR), 10 000 rupii= 0.71 USD ( grudzień 2019), 1 EUR = ok 15620,0 IDR.  Monety   występują w 7. nominałach: 1, 25, 50, 100, 200, 500, 1000 rupii, natomiast banknoty w 6. nominałach: 1 000, 5 000, 10 000, 20 000, 50 000, 100 000 rupii. Najlepszym rozwiązaniem jest wymiana waluty w banku. Można użyć przelicznika walut w aplikacji xe currency.

       Co można i czego nie można wwozić i wywozić:

w Indonezji obowiązuje limit wwożenia i wywożenia obcych środków płatniczych, które stanowią ekwiwalent 100 mln IDR (czyli około 7 000 dolarów).

za posiadanie, wwożenie lub wywożenie narkotyków grozi kara śmierci!

służby celne mogą okazać wątpliwość w przypadku wwożenia lekarstw, które nie posiadają międzynarodowych nazw i nagromadzone są w dużych ilościach.

– limit wwożonego alkoholu to 2 litry na osobę.

         Środki  ostrożności:

  • nie należy ,,zaprzyjaźniać się” z lokalnymi zwierzętami ( koty, psy, małpy), nie dotykamy i nie karmimy, a w przypadku ugryzienia lub zadrapania przez zwierzę, trzeba będzie udać się do lekarza!
  • Picie wody tylko butelkowanej lub przegotowanej.

          Co spakować:

         DOKUMENTY

  • paszport
  • bilet lotniczy
  • xero wszystkich dokumentów ( w razie kradzieży lub zgubienia)
  • ubezpieczenie
  • książeczka szczepień
  • karta płatnicza
  • gotówka

        SPRZĘT

  • telefon
  • ładowarka
  • power bank (zawsze pakujemy do bagażu podręcznego, zakaz przewożenia w nadawanym)
  • latarka czołowa, może się przydać podczas noclegu w dżungli

         ODZIEŻ I OBUWIE

  • luźne, przewiewne ubrania – t shirty, koszule, lekkie sukienki, krótkie spodenki
  • coś na sesję fotograficzną
  • nakrycie głowy – kapelusz, chusta
  • wygodne buty (np. adidasy), klapki, sandały, buty do wody
  • strój kąpielowy
  • bielizna
  • bluza lub polar
  • długie spodnie
  • ręcznik

      KOSMETYKI

  • krem do opalania z wysokim filtrem ( 50 SPF)
  • szampon z odżywką
  • żel do mycia ciała
  • balsam do ciała
  • płyn micelarny do demakijażu
  • krem nawilżający
  • dezodorant /perfumy
  • szczoteczka i pasta do zębów
  • mokre chusteczki ( do rąk, do odświeżenia ciała, do demakijażu)
  • ręczniki szybkoschnące ( zajmują mało miejsca)
  • kosmetyki do makijażu na sesję fotograficzną
  • płyn lub proszek do prania
  • leki
  • Jeśli ktoś oprócz, tego planuje zabrać płynne kosmetyki do bagażu podręcznego, musi posiadać buteleczki zawierające max 100 ml płynu.

        APTECZKA             

  • lek przeciwbólowy, przeciwgorączkowy i przeciwzapalny;
  • lek na zatrucia pokarmowe;
  • tek na biegunkę;
  • tabletki na ból gardła;
  • żel na ukąszenia;
  • lek antyalergiczny;
  • lek na zapalenia pęcherza (niestety jakoś indonezyjskich toalet publicznych może powodować tego typu przypadłości);
  • altacet na stłuczenia i obrzęki;
  • plastry i opatrunki;
  • wapno;
  • panthenol na poparzenia;
  • żel antybakteryjny i chusteczki nawilżające
  • dobry środek odstraszający komary, np Mugga DEET 50 na komary tropikalne

        AKCESORIA, KTÓRE MOGĄ SIĘ PRZYDAĆ

  • nadmuchiwana poduszka lub ,,rogal” na podróż samolotem
  • opaska na oczy do spania
  • zatyczki do uszu
  • sekretna kieszeń, w której można schować pieniądze i dokumenty
  • mały plecak, wygodna torebka na ramię lub nerka
  • notatnik i długopis
  • aparat fotograficzny ( ładowarka, karta pamięci)
  • igła nitka

 

Jak się spakować?

  • Na samym dnie plecaka kładziemy lekkie rzeczy: np. sukienki, podkoszulki. Na odcinku lędźwiowym : buty oraz kosmetyczkę.

Rzeczy cięższe blisko pleców, lżejsze na brzegach plecaka!

  • Ubrania można również zwinąć w rulon, zajmą wtedy, o wiele mniej miejsca.
  • Bieliznę i skarpetki warto pochować w woreczki, żeby uniknąć poszukiwań czystej bielizny.

Święto Holi – Indie w najbardziej kolorowym wydaniu

Święto Holi – Indie w najbardziej kolorowym wydaniu

Święto Holi – zwane także przez wielu Festiwalem Kolorów, to jedno z najważniejszych świąt w Indiach. Od wielu lat przyciąga licznych turystów z dalekich zakątków świata. Coraz częściej można również zobaczyć promowanie tego święta w innych krajach, jednak ten niepowtarzalny klimat Holi zobaczymy tylko i wyłącznie w kraju, z którego się wywodzi.

 

 

Festiwal kolorów odbywa się na przełomie lutego i marca, kiedy przypada pełnia księżyca. Wtedy zaczyna się cała magia tej niezwykłej hinduskiej tradycji. Ludzie wychodzą na ulice, obrzucają się proszkiem w najróżniejszych, jaskrawych kolorach. Niczym w transie celebrują koniec zimy i zapowiedź nadejścia czasu obfitości sezonu wiosennego.

 

 

Kiedy wstaje słońce, ostatnie cienie w zaułkach uliczek ustępują miejsca promieniom słońca. Wraz z rankiem rozpoczyna się zabawa, w której uczestnicy obrzucają się proszkiem i polewają wodą – niemal jak śmigus-dyngus, tyle że bardziej kolorowy. W tle słychać muzykę i radosne śpiewy. W tym czasie Hindusi robią również to, co my w Polsce – topią Marzannę, która u nich zwie się Holika. Następnie palą ją na ognisku. Ogień symbolizuje zwycięstwo dobra nad złem. Świętujący śpiewają i tańczą wokół płomieni, zgodnie z tradycją obchodząc je trzykrotnie.

 

 

Najbardziej widowiskowe obchody możemy zobaczyć w największych miastach, ale zabawa ma miejsce w większości miasteczek i wiosek zachodnich oraz centralnych Indii. Przemierzając Indie, warto zajrzeć do Mathury, miejsca niezwykle ważnego dla wyznawców Kryszny. Miasto jest położone ok. 50 km na północ od Agry i 150km na południe od Delhi. Uznane za miejsce narodzin Kryszny jest celem licznych pielgrzymek. W Mathurze i okolicznych miejscowościach obchody Holi przyjmują niezwykłe formy, niespotykane w innych częściach kraju, a celebracja trwa nie jeden, ale ponad 7 dni.

Pakuj Plecak organizuje kameralne fotowyprawy na Święto Holi.

 

Plener fotograficzny w Kanadzie

Plener fotograficzny w Kanadzie

Kanada to idealne miejsce dla miłośników dzikiej przyrody.  Liczne jeziora, lasy oraz bogata fauna i flora sprawiają, że kraj ten zachwyca nawet najbardziej wybrednych podróżników.

Naszą przygodę rozpoczniemy od stolicy prowincji Ontario – Toronto, zwanej także kanadyjską stolicą handlu i biznesu. Tutaj wjedziemy na 553 metrową wieżę CN Tower, odwiedzimy imponujące Oceanarium, zobaczymy historyczny ratusz oraz nowoczesne City Hall przy Nathan Square. Następnie wypożyczymy samochód i jedziemy skąpać się w bryzie spektakularnego wodospadu Niagara. Czeka nas rejs statkiem, aż pod samą ścianę wody, gdzie staniemy oko w oko z nieprawdopodobną siłą natury. Emocje gwarantowane, dlatego później na ochłodę skoczymy wydać parę dolarów w jednym z największych kasyn na świecie. W ten idealny sposób zakończymy naszą przygodę z „cywilizacją konsumpcjonizmu” i z tego miejsca ruszamy na północ, aby najbliższą noc spędzić już w malowniczym Parku Bruce Penincula. W kolejnych dniach odwiedzimy Parki Narodowe Chutes i Franch River aby w końcu dotrzeć do Algonquin. Tutaj wypożyczymy kajaki i wyruszamy w 3 dniową podróż. Od tej pory czeka nas już tylko samotność na wodzie i obcowanie z prawdziwie dziką naturą. Biwaki, ogniska, niebo bez łun, niezwykłe wschody i zachody słońca, zabezpieczanie obozowiska przed niedźwiedziami i oczywiście walka o zachowanie odrobiny baterii w aparacie na później 😉

Czym jest plener fotograficzny?

Plener to nic innego niż praktyka, która w rezultacie buduje nasz warsztat fotograficzny. Zatem wyjazd kierujemy do miłośników fotografii, którzy są gotowi na pobudkę o świcie, tak aby złapać najlepsze światło, lub spokojne wyczekiwanie na pojawienie się w obiektywie płochliwej sarny. Od zwykłego wyjazdu krajoznawczego, plener odróżnia się specjalnym wyborem trasy, tak abyście mogli złapać jak najlepsze kadry i przywieźli worek znakomitych zdjęć. Jeśli jesteś początkujący, nie martw się, będą warsztaty wprowadzające, a wieczorem omawianie wcześniej wykonanych fotografii.  Prowadzący plener fotograf zawsze będzie gotów służyć radą i pomocą.

Koszt – 2000 zł + 1560 CAD (dolarów kanadyjskich) /os.
Termin: 11 – 21 czerwca 2020
Kameralna grupa: 6-8 osób
Hurra! Są jeszcze wolne miejsca!

Program:

Toronto

Położone nad malowniczym jeziorem jest największym miastem Kanady i stolicą prowincji Ontario. Symbolem miasta niewątpliwie jest licząca 553 metry Wieża CN, z której będziemy podziwiać rozległą panoramę. Odwiedzimy także Oceanarium, zabytkowy ratusz i zrobimy sobie pamiątkowe zdjęcie pod napisem Toronto przy Nathan Phillips Square.

Wodospad Niagara

Położony na granicy kanadyjsko-amerykańskiej jest jedną z największych i najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych. Może to za sprawą widoków zapierających dech w  piersi a może to ta ogromna siła żywiołu, gwarantująca niezapomniane wrażenia. Będziemy podziwiać panoramę, zrobimy mnóstwo zdjęć i obowiązkowo popłyniemy statkiem aby na własnej skórze poczuć wodospadową bryzę. Jedno jest pewne, będziecie zachwyceni!

Bruce Peninsula National Park

Niewielki, położony  u wybrzeży zatoki Georgian, około 300 km na północ od Toronto zachwyca malowniczymi krajobrazami. Czekają na nas białe klify, skalne groty i urwiska, kamieniste plaże i piękne jezioro w kolorach atramentu zmieszanego z turkusem. Będziemy zatem spacerować, kąpać się i fotografować te niezwykłe cuda natury.

Chutes Provincial Park

Przemierzymy kilkukilometrowy szlak turystyczny ze wspaniałymi widokami na malownicze wodospady i wąwóz rzeki. Podczas wędrówki będzie okazja do obserwacji ptaków (dzięcioły, drozdy, muchołówki), a kto wie, może nawet uda się nam złowić jakąś grubą rybę 😉

 

French River Provincial Park

W okolicy rzeki Francuskiej znajdują się liczne wąwozy rozciągnięte na powierzchni 105 km od jeziora Nipissing, aż do zatoki Georgian Bay. 

Spacerując wśród gęstego sosnowego lasu, kontemplując śpiew ptaków będziemy mieli okazję poczuć jak niegdyś francuscy odkrywcy, który dotarli tu w 1620 roku.

Algonquin Provincial Park

Nazwa parku wywodzi się od nazwy plemienia Algonquin, jednego z pierwszych narodów Ameryki. To miejsce, które od pierwszej wizyty skrada serca podróżników, dlatego spędzimy tu aż 3 dni. Większość drogi pokonamy kajakiem. Będzie szansa na spotkanie dzikich zwierząt i nacieszenia się brakiem cywilizacji. To będzie prawdziwa gratka dla miłośników przyrody i niezwykła okazja do ustrzelenia „kadru roku”.

Koszt – 2000 zł + 1560 CAD (dolarów kanadyjskich) /os

Noclegi: w hostelach, pokoje 2 osobowe z łazienkami oraz w namiotach
Przejazdy: samochód, prom, kajaki

Cena obejmuje:

  • kurs fotograficzny
  • 10 noclegów
  • transfer na lotnisko i z lotniska w Toronto
  • przejazd wynajętym autem
  • opłaty za prom
  • bilety wstępów do zwiedzanych obiektów i miejsc
  • śniadania i obiadokolacje podczas pobytu w Parkach Narodowych (jedzenie biwakowe)
  • wynajem kajaków

Cena nie obejmuje:

  • wyżywienia poza Parkami Narodowymi (ok. 400 – 500 zł)
  • napojów
  • biletów lotniczych (ok. 3500 zł)
  • wizy
  • wydatków własnych
  • ubezpieczenia

Chętnym zapewniamy pomoc w zakupie biletów lotniczych, ubezpieczenia i chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze przedwyjazdowe pytania.

Wyjazd ma charakter backpackerski, będziemy spać się na campingach, lub czasami na dziko. Standard „all inclusive” nie jest przewidziany 😉

 
 
 

Harmonogram płatności:

  • zaliczka: 500zł – w momencie zapisu. Ta kwota jest zadatkiem zwrotnym, który w momencie gdy wyprawa nie dojdzie do skutku zwracamy na konto klienta.
  • I rata: 3000 zł – do 1.12.2019 ( na poczet biletów)
  • II rata: 1500 – do 1.05.2020
  • III rata: 1560 CAD (dolarów kanadyjskich)– płatna w dniu wylotu w gotówce.

Wyprawę prowadzi:

Kacper Bartczak

Fotograf i przyrodnik, który namiętnie stara się te dwie pasje łączyć. Jego wielka miłość do obserwowania natury, z którą zdaje się urodził, połączyła się z pasją fotografowania już w dzieciństwie. Początkowo na matówce znajdywały się głównie owady i ptaki, ale wkrótce dołączyły do nich portrety najbliższej rodziny i znajomych. W liceum ta zabawa stała się prawdziwą pasją i pomysłem na życie, która doprowadziła do ukończenia trzech szkół fotograficznych (ZSF, WSF, PWSFTviT). Wiele godzin spędzonych na praktykach zawodowych oraz podczas pracy w studiach fotograficznych czy zakładach drukarskich, dały mu szeroką wiedzę techniczną. Wreszcie współpraca i dyskusje z artystami i krytykami oraz fachowa literatura skierowały jego twórczość w kierunku fotografii konceptualnej i kreacyjnej. Dzisiaj jest już nie tylko uczniem, ale i wykładowcą. Pracuje jako asystent w warszawskim ASP oraz prowadzi kursy indywidualne i dla uczniów prywatnych szkół fotografii. Jego prace można było zobaczyć na kilku indywidualnych i zbiorowych wystawach w Polsce i Europie. Prezentował między innymi projekty „Lewe pół profilowe” i „5 days trip” w Warszawie, „Warszawa poza czasem i pamięcią” i „Zwidoki” w Warszawie i Łodzi, czy „Kerry from the sea” w Caherciveen.

Zapisz się na wyprawę!

Telefonicznie: 503 804 057 lub poprzez formularz:


Wyprawa: Bezdroża Gruzji lipiec 2020

Wyprawa: Bezdroża Gruzji lipiec 2020

Gruzja to kraj słynący z gościnności, spektakularnych górskich krajobrazów, pysznego jedzenia i jeszcze lepszego wina. Przez 10 dni będziemy eksplorować to niezwykłe miejsce poznając jego najciekawsze zakątki, smakując lokalne potrawy i poznając kulturę. 

Gruzja, Georgia czy Sakartwelo?

Gruzini określają swój kraj mianem Sakartwelo, a samych siebie jako Kartweli. Nazwa Sakartwelo jest używana zarówno oficjalnie jak i potocznie. Pochodzenie terminu Gruzja nie jest do końca znane ale prawdopodobnie wywodzi się od tureckiego słowa „gurzy”, arabskiego „gurdży” lub perskiego „gordżi” oznaczających mniej więcej „siłę walczącą z islamem”. Natomiast jak twierdzą Gruzini Georgia pochodzi od greckiego „geo”, które ma oznaczać „ziemię oddaną w opiekę Świętemu Jerzemu” albo „osiadły lud znający sztukę uprawy ziemi i zajmujący się rolnictwem”.

Koszt1000 PLN + 420 USD/os

Terminy:

9-19 lipca 2020 – Hurra! Są jeszcze wolne miejsca!

21-31 lipca 2020 – Brak miejsc

Kameralna grupa: 10-12 osób

Program:

 

Kutaisi i okolice – zaczynamy w  Kutaisi, stolicy regionu Imeretia i drugim, co do wielkości mieście Gruzji. W tym regionie czeka na  nas do zobaczenia Katedra Bagrati, Monastyr i Akademia Gelati, lokalny bazar, tajemnicza Jaskinia Prometeusza oraz przepięknie położony Kanion Okace.

Tbilisi – o powstaniu stolicy kraju jest kilka historii ale najbardziej znana wersja opowiada o tym, jak pewnego dnia król Wachtang Gorgasali wybrał się wraz ze świtą na polowanie w okolicach dzisiejszego miasta. W czasie tych łowów królewski sokół pochwycił bażanta, po czym oba ptaki zniknęły z oczu polujących. Po długich poszukiwaniach myśliwi odnaleźli źródło, w którym leżały obok siebie martwy sokół ze zdobyczą. Okazało się, że źródło to było gorące, a ptaki, które do niego wpadły, sparzone zostały ukropem. Zadziwiony tym, co się stało, król Gorgasali przyjrzał się bliżej okolicy – malowniczym stokom górskim pokrytym lasami i żyznej dolinie rzeki. Stwierdził też, że miejsce to obfituje w źródła, z których większość była gorąca. Oczarowany pięknem okolicy nakazał założyć tu miasto, któremu z powodu licznych ciepłych źródeł nadano nazwę „Tbilisi”, pochodzącą od gruzińskiego słowa „tbili” -ciepły.

Spędzimy w Tbilisi dwa dni, aby spokojnie nacieszyć się jej urokliwymi uliczkami, modernistycznym mostem pokoju, zielonymi wzgórzami, na które wjeżdża się kolejkami, a nawet Barem Warszawa! Oczywiście nie zabraknie nam także relaksu w tbiliskich łaźniach siarkowych.

Dawit Garedża – to jeden z najbardziej malowniczych regionów w naszej podróży po Gruzji. Położony na półpustynnych stokach, z których rozciągają się niezapomniane widoki, a góry mienią się w słońcu różnorodnymi kolorami.  Znajduje się tutaj  kompleks jaskiń świątynnych, których historia sięga VI w. n.e. Miejsce założone przez św. Dawida, jednego z Trzynastu Ojców Syryjskich, mnichów, którzy jako pierwsi krzewili chrześcijaństwo na terenie dzisiejszej Gruzji. Odwiedzimy klasztor, będzie okazja poszukać starodawnych fresków na ścianach jaskiń a nawet postawić stopę w Azejberdżanie.

Signagi – spokojne miasteczko słynące z pysznego wina i tego, że o każdej porze dnia i nocy można tu zawrzeć związek małżeński.

Gruzińska Droga Wojenna – zawdzięcza swą nazwę czasom kiedy Gruzja znajdowała się pod panowaniem carskiej Rosji. To było na początku XIX wieku i w tym czasie trwały tam krwawe bitwy. W dzisiejszych czasach jest absolutnie bezpieczna, a w przewodnikach to jedno z miejsc, które wręcz należy zobaczyć, głównie ze względu na piękne widoki. Po drodze odwiedzimy sztuczny Zbiornik Żinwali, malowniczo położoną twierdzę Ananuri, pomnik przyjaźni gruzińsko-rosyjskiej Gudauri, oraz przełęcz Krzyżową i Cerkiew Św. Trójcy (Gergeti).

Przez skalne miasta po twierdzę Rabati w Achalciche  – jadąc z Kazbegi na południe do Samcche-Dżawachetii, odwiedzimy Uplisciche  (najstarsze skalne miasto Gruzji) po drodze miniemy Gori, rodzinne miasto Józefa Stalina aby w finale dotrzeć do niezwykłego skalnego miasta Wardzia z XII/XIII w. z której nazwą związana jest pewna legenda. Ale zanim do niej dojdziemy, najpierw kilka słów o historii 🙂 Otóż  Tamar Tamara I Wielka z rodu Bagratydów była najstarszą córką króla Jerzego III i Burudukan, córki króla Alanii – Kuddana. W 1178 jej ojciec ogłosił ją współwładczynią i następczynią tronu Gruzji. Kiedy umarł w 1184 Tamara została samodzielną królową. Okres jej panowania uznawany jest za „Złoty Wiek” Gruzji. Tamar była również fundatorką Wardzi. Nazwa miasta wiąże się z legendą i dotyczy podróży orszaku królewskiego do Mescheti. Podczas tej wyprawy kilkuletnia Tamar towarzyszyła swemu wujowi, ale podczas postoju dziewczynka zgubiła się pośród skał. Kiedy zmartwiony wujek głośno wołał, usłyszał w odpowiedzi słowa dziewczynki – „war dzia”, co oznacza „jestem wujku”.  Odwiedzimy również Twierdzę Rabati w Achalciche.

Batumi  – ostatnie dwa dni spędzimy w nadmorskim kurorcie Batumi gdzie będziemy plażować, kąpać się w morzu i cieszyć się z wakacji. Czeka nas również wycieczka w góry adżarskie gdzie zwiedzimy most Tamary i wodospad. Czeka nas również kolejka linowa i degustacja wina.

Koszt –1000 PLN + 420 USD /os.  (ok. 2600zł)

 

Noclegi: w lokalnych sprawdzonych hostelach, pokoje 2 -4  osobowe z łazienkami.

Przejazdy: samochód z kierowcą

Cena obejmuje:

 

  • 10 noclegów
  • transfer na lotnisko i z lotniska w Gruzji
  • przejazd po Gruzji samochodem
  • bilety wstępów do zwiedzanych obiektów
  • lekcję pieczenia gruzińskiego chleba
  • trasa zgodnie z planem (Kutaisi, Kanion Okace, Tbilisi, Mccheta, Dawit Garedża, Signagi, gruzińska droga wojenna, Stepancminda, Upliscice, Gori, miasto skalne Wardzi,  Achalciche, Park Zdrojowy Bordżomi, Batumi, góry adżarskie).

Cena nie obejmuje:

  • wyżywienia ( ok. 800 -1000 zł)
  • napojów
  • biletów lotniczych (ok. 500 -1500 zł)
  • supry czyli biesiady gruzińskiej – cena 12 dolarów USD /os.
  • ubezpieczenia (ok. 80 zł)
  • wydatków własnych

Chętnym zapewniamy pomoc w zakupie biletów lotniczych, ubezpieczenia i chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze przedwyjazdowe pytania.

Wyjazd ma charakter backpackerski, standard „all inclusive” nie jest przewidziany 😉

 
 
 

Harmonogram płatności:

  • zaliczka: 500zł – w momencie zapisu. Ta kwota jest zadatkiem zwrotnym, który w momencie gdy wyprawa nie dojdzie do skutku zwracamy na konto klienta.
  • I rata: 500 zł – do 1.11.2019
  • II rata: zwrot kosztów biletu – do 1.03.2020
  • III rata: 420 dolarów płatne w dniu wylotu.

Wyprawę prowadzi:

Magdalena Ratajczak

Podróżniczka, blogerka, pilot wycieczek. Od 2013 roku, z małymi przerwami mieszka w Gruzji. Zjeździła ją wzdłuż i wszerz, może dlatego z taką pasją o niej opowiada.

Zapisz się na wyprawę!

Telefonicznie: 693 013 113 lub poprzez formularz:


Warsztaty fotograficzne: Indonezja – z wizytą na szalonej wyspie

Warsztaty fotograficzne: Indonezja – z wizytą na szalonej wyspie

Podczas wyprawy zwiedzimy indonezyjską wyspę Celebes (Sulawesi), która jest niezwykła nie
tylko jeśli chodzi o kształt. Znajdziemy tu bogactwo przyrody: lasy deszczowe, dziesiątki
endemicznych gatunków zwierząt, piękne rafy, a nawet jezioro pełne meduz. Równie fascynujący
są ludzie zamieszkujący wyspę. Przedrzemy się przez dżunglę do pierwotnego plemienia żyjącego
w lasach, odwiedzimy wioski Morskich Cyganów Bajo i poznamy niezwykłą kulturę Toradżów,
ludzi dla których śmierć jest ważniejsza od życia.

Termin: 6-22 sierpnia 2020 (+- 2 dni)
Kameralna grupa – 5-7os.

koszt: 6790zł/os.
Hurra, są jeszcze wolne miejsca!

Kurs fotograficzny:

Obejmuje zajęcia teoretyczne oraz praktyczne. Na początku pokażemy jak obsługiwać aparat, poznasz wszystkie niezbędne funkcje, które pomogą Ci zaprzyjaźnić się ze sztuką fotografii. Sama obsługa jest niczym bez teorii, dlatego na tym skupimy się w następnej kolejności. Poznasz zasady kompozycji, abyś mógł poprawnie budować kadr. Będziemy oglądać i analizować zdjęcia mistrzów. Nie zabranie nam również czasu na omawianie i dyskutowanie na temat wykonanych podczas wyjazdu fotografii. Najbardziej skupimy się jednak na  praktyce. Wypróbujemy wszystkie dziedziny fotografii podróżniczej – reportaż, portret, krajobraz i street photo.

Poziom zaawansowania dostosowujemy indywidualnie do każdego uczestnika, dlatego nie ważne czy dopiero zaczynasz fotografować, czy znasz już podstawy – zatroszczymy się o Twój rozwój.

W ramach kursu mieszczą się również konsultacje przedwyjazdowe dotyczące sprzętu, oraz materiały omawiające podstawowe zagadnienia fotograficzne.

 

Indonezja ze swoją oszałamiającą przyrodą i bogatą, zróżnicowaną kulturą, jest fotograficznym rajem. Wyspa Celebes dostarczy nam dziesiątek tematów, od dzikich zwierząt, poprzez wspaniałe krajobrazy, aż po mrożące krew w żyłach obrzędy.

Program:

Prowincja Gorontalo

Jeśli dopisze nam szczęście i w okolicy pojawia się rekiny wielorybie, popłyniemy łodzią, by z bliska przyjrzeć się tym monstrualnym (do 12m długości!), ale całkowicie niegroźnym rybom. Będzie też można wskoczyć do wody z rurką. Jeśli rekinów nie będzie, to zwiedzimy Gorontalo i jego bardzo ciekawe okolice.

W rejonie Gorontalo udamy się na trekking, by przedzierając się przez lasy deszczowe, dotrzeć do plemienia Polahi. Członkowie plemienia wciąż żyją jak ich przodkowie, unikając cywilizacji i pielęgnując tradycyjne zwyczaje (np. ojciec po śmierci żony poślubia córkę, a matka po śmierci męża, syna). Nauczymy się poławiać złoto w rzece, zdobywać pożywienie w lesie i poszukamy makaków czubatych. W wiosce spędzimy dwie noce w namiotach.

Pokręcimy się też po uliczkach samego Gorontalo. Miasto zamieszkują przemili ludzi, co chwilę ktoś krzyczy „hello mister!” (niezależnie od Waszej płci :D), a klimatyczne ulice, bazary i małe fabryczki są idealne do fotografii ulicznej.

Wyspy Togin

Nocnym promem z Gorontalo dopłyniemy do rajskich wysp Togin. Wyspy te zamieszkują rybacy Bajo, którzy jeszcze niedawno prowadzili nomadyczny tryb życia, mieszkając na łodziach i praktycznie nie schodząc na suchy ląd. Obecnie osiedli, ale ich budowane na palach chaty robią duże wrażenie. Wizyty w ich gościnnych wioskach to wspaniały materiał na reportaż.

Wyspy Togian mogą pochwalić się jednymi z najlepszych miejsc do snurkowania (pływania z rurką) na świecie. Odwiedzimy kilka punktów, gdzie będzie można zaobserwować oszałamiające bogactwo życia podwodnego. Rafy będą dostępne nawet wprost z naszej prywatnej plaży.

Chętni będą mogli także zanurkować z butlą (jeśli macie uprawnienia, to na wraku bombowca B24, jeśli nie to intro nurkowe odbywa się w okolicy pięknych raf).

Togian to wspaniałe miejsce, żeby się zrelaksować. Zamieszkamy w odciętych od cywilizacji bungalowach, wśród drzew palmowych. Nocą będziemy mogli obserwować (i fotografować!) wypełnione gwiazdami niebo, a w dzień wypatrywać waranów, kuszonych zapachami z kuchni. Cały ośrodek, z własną plażą, będzie do naszej wyłącznej dyspozycji.

Jellyfish lake

Popływamy też z meduzami, które skolonizowały jezioro na jednej z wysp. Kąpiel wśród dziesiątek (na szczęście niegroźnych) stworzeń, będzie czymś, czego długo nie zapomnicie!

Tentena

To kolejne ciekawe fotograficznie miasto, gdzie śmiałkowie będą mogli zjeść potrawkę z nietoperzy!

Zażyjemy tu kąpieli w malowniczym wodospadzie, a w nocy udamy się na poszukiwanie wyraków – najmniejszych naczelnych ssaków na świecie!

Tana Toraja

Z wysp Togian promem i monibusem udamy się do Tana Taraja, pięknego górskiego regionu z malowniczo położonymi polami ryżowymi. Toradżowie słynni są ze swoich, trwających wiele dni
obrzędów pogrzebowych, podczas których składa się ofiary ze zwierząt oraz urządza walki bawołów. Jest to wstrząsające przeżycie, więc wizyta na pogrzebie będzie tylko dla chętnych.

Toradżowie chowają zmarłych w kutych w skale jaskiniach, lub małych mauzoleach. Niemowlęta natomiast spoczywają w dziuplach drzew. Wejścia do grobu strzegą wyrzeźbione w drewnie
podobizny zmarłych – tau tau. Odwiedzimy kilka z tych niezwykłych, często kilkusetletnich, nekropolii, by bliżej poznać ich skomplikowane rytuały.

Ma’nene

Jeśli dopisze nam szczęście, to w rejonie Tana Toraja przyjrzymy się obchodom święta Ma’nene, podczas którego rodziny wyjmują z grobów zmumifikowane ciała swoich bliskich, czyszczą je, przebierają w nowe ubrania, a nawet dają do wypalenia papierosa.

Makassar

Naszą wyprawę zakończymy w Makassar, mieście słynącego z owoców morza, gdzie spędzimy ostatnia noc przed odlotem do domu.

Termin: 6-22 sierpnia 2020 (+- 2 dni)
koszt: 6790zł/os.

Cena obejmuje:
• 16 noclegów
• transfer na lotnisko i z lotniska
• przejazdy lokalnymi środkami transportu
• wszystkie atrakcje wymienione w programie (poza nurkowaniem)

Cena nie obejmuje:
• wyżywienia (około 800zł)
• napojów
• biletów lotniczych (ok. 2400-2800zł)
• wydatków własnych
• ubezpieczenia

Harmonogram płatności:

  • zaliczka: 500zł – w momencie zapisu. Ta kwota jest zadatkiem zwrotnym, który w momencie gdy wyprawa nie dojdzie do skutku zwracamy na konto klienta.
  • I rata: 3000zł – do 15.05.2020
  • II rata: zwrot kosztów biletu – do 15.06.2020
  • II rata: 3290zł – płatna w dniu wylotu w gotówce.

Wyprawę prowadzi:

Jasiek Skwara

Fotograf i podróżnik z zacięciem dydaktycznym. Laureat wielu międzynarodowych i krajowych konkursów fotograficznych (m.in. finalista „Travel Photographer of the Year” i trzykrotny zwycięzca konkursu „Kadry ze Świata”), wyróżniany w dziedzinie fotografii podróżniczej, portretowej, reporterskiej i sportowej. Jego zdjęcia publikowane były m.in. w National Geographic Traveler, Poznaj Świat, Digital Camera UK i Magazynie Turystyki Górskiej NPM. Prezentował zdjęcia podczas wystaw indywidualnych i zbiorowych (m.in. „Indyjskie Misteria”, „Photocrowd & Alamy Exhibition London 2015”, „Podróże okiem Polaków”, „Polska – konteksty”). Jego prace można obejrzeć na stronie www i profilu Facebook: JanSkwaraPhotography

Zapisz się lub zadaj nam pytanie:

Peru: Linie w Nazca – Lądowisko dla UFO, czy dzieło Atlantydów?

Peru: Linie w Nazca – Lądowisko dla UFO, czy dzieło Atlantydów?

Kojarzycie amerykański film pt. „Znaki”? W roli głównej Mel Gibson jako pastor wychowujący dwójkę dzieci i opiekujący się bratem i mroczna tajemnica w tle. Nie, to nie będzie artykuł o nich, a o czymś bardziej fascynującym i w dodatku prawdziwym.

Na północ od miejscowości Copara, w rejonie Ica, znajduje się miasto Nazca, które liczy sobie około 30 tysięcy mieszkańców. Samo miasto jest jak każde inne, nie wyróżnia się na tle innych peruwiańskich mieścin niczym, z wyjątkiem tytułowych znaków. W okolicach Nazca znajduje się płaskowyż nazwany na cześć wyżej wymienionego miasteczka, który słynie z dziwnych znaków, widzianych tylko z kosmosu lub z odpowiedniej wysokości. Na ponad 450 km2 znajduje się przeszło tysiąc deseni złożonych z linii prostych, figur geometrycznych oraz wyobrażeń roślin i zwierząt. Znaki zachowały się przez wieki, z powodu niewielkiej ilości opadów w tym rejonie. Najdłuższa linia ma 12 km, największa figura przedstawiająca pelikana jest wielka na 285 metrów długości.

Szacuje się, że znaki zostały wykonane 1500 lat temu, przez ludzi ze starożytnej kultury andyjskiej z Nazca. Aby je stworzyć, usunięto starannie ciemną warstwę gruntu, odsłaniając jaśniejsze podłoże tych terenów – stworzyło to naturalne płótno, które pozwoliło zaprojektować te piękne znaki.

Powstało wiele legend i teorii związanych z liniami Nazca. Najbardziej fascynująca jest teoria związana z lądowiskami dla kosmitów. Według szwajcarskiego pisarza Ericha von Danikena kosmici byli bardzo częstymi gośćmi na Ziemi. Rysunki przedstawiające wielkiego ptaka mogą nawiązywać do maszyn, którymi przylatywali przybysze z kosmosu. Nie pokrywa się to jednak z pozostałymi rysunkami, które mają formy małpy, jaszczura czy też pająka. Jeszcze bardziej zwariowaną teorią jest ta skojarzona z legendą o Atlantydzie. Czeski badacz Jiri Mruzek łączy linie z płaskowyżu Nazca ze wskazówkami wykonanymi przez Atlantydów, przedstawicieli wymarłej, zaawansowanej technologicznie cywilizacji. Według niego linie mogą zawierać wskazówkę dotyczącą położenia mitycznej Atlantydy. Swoje stwierdzenia opiera na podobieństwie do symboli znajdywanych przez archeologów w całej Europie.

Za prawdopodobną, przyjęto teorię antropologa Johana Reinharda, który w latach 80. XX w. ogłosił, że znaki mają związek z kultem górskich bóstw ze względu na ich powiązania z wodą. Faktem jest, że Nazca to wyjątkowo sucha pustynia, gdzie spada mało deszczu, a dawne kultury w Peru czciły wodę jako synonim płodności i utrzymania upraw. Uznaje się, że linie w pewnym sensie są elementem modlitw i ofiar składanych przez andyjskie ludy bóstwom mającym według wierzeń władzę nad deszczem. Linie w większości prowadzą prawdopodobnie do miejsc, gdzie odprawiano rytuały mające zapewnić w tym miejscu dostęp do wody.

Doś popularna jest też hipoteza, która głosi, że znaki, czy też pojedyncze linie to element kanałów wodnych, przez które doprowadzano wodę do najbardziej zasuszonych miejsc uprawnych w tamtych czasach. Dla nas w dzisiejszych czasach jest to piękny element starożytnej kultury ludzi Nazca, który mamy nadzieje przetrwa kolejne stulecia.

Pakuj Plecak jako jedyne w Polsce organizuje => wyprawę trekkingową do Peru <= W programie nie zabraknie oczywiście lotu nad liniami z Nazca!