Ganga Mai czy też Ganga Mâtâ – tak nazywają hindusi swoją rzekę. W wolnym tłumaczeniu oznacza to dawczynię życia. Ganges zapewnia łaskę, zbawienie i oczyszczenie z grzechów, ale czy na pewno? W ostatnim artykule przedstawiliśmy wijącą się na ponad 2700 km rzekę Gangesu jako źródło kultury hinduizmu i święte źródło Indii. Miliony pielgrzymów co roku odbywają tu rytualne kąpiele. Wierzą, że poprzez oczyszczenie z grzechów wpływają na swój stan duchowy i zdrowotny. W drugiej kwestii można się z nimi zgodzić, ponieważ jak na ironię – przez dzisiejszy poziom zanieczyszczenia, Ganges przypomina ściek i to jeden z największych na świecie.

Swami Nigamanand Saraswati często nazywany Ganga Putra Nigamananda świetnie rozumiał problem związany z bezczeszczeniem świętego dziedzictwa Indii. Hinduski mnich 19 lutego 2011 r. odbył strajk głodowy, mający na celu wywołanie poruszenia, które miało ocalić rzekę Ganges przed zanieczyszczeniem spowodowanym przez nielegalne wydobycia w korycie rzeki (święta Ganga Mai jest bogata w rudę oraz węgiel). Niestety mnich nie zdołał zwrócić na siebie uwagi i zmarł 115. dnia postu.

Degradacja rzeki postępuje w zastraszającym tempie, naturalny przyrost Hindusów dodatkowo pogarsza tę sytuację mimo rozpoczęcia powolnej walki z tym problem. Każdego dnia w świętym Gangesie kąpie się około 3 milionów ludzi, wielu pije z niego wodę, inni myją w nim zęby i całe ciało, do rzeki trafiają też ekskrementy. Zgodnie z nauką hinduizmu wypicie wody z Gangesu ma oczyszczać ciało i duszę. Obmycie pomaga zmyć z siebie ostatnie grzechy, a święty płyn zabiera się też w butelkach do domu. Nie byłoby tu nic dziwnego, gdyby nie pasterze myjący swoje zwierzęta kilka metrów dalej. Cuchnący kożuch toksycznych odpadów w niektórych miejscach ciągnie się na kilometry. Aktualnie w tych miejscach jest zakaz kąpieli i wchodzenia do wody, ale nie rozwiązuje to problemu.

Największym zagrożeniem dla Gangesu aktualnie są ścieki. Codziennie kilkaset litrów toksycznych odpadów wpompowywane jest do rzeki przez fabryki papieru, gorzelnie i garbarnie. W ostatnich badaniach stwierdzono 1,5mln bakterii e. Coli na 100ml wody, gdzie według dopuszczalnych norm światowych powinno być na pograniczu 50 bakterii na 100ml wody. Badacze brytyjskiej telewizji Five odkryli suma mierzącego 180 cm i ważącego 73kg, który odżywiał się ludzkim mięsem ze zwłok, które nie zostały do końca spalone na obrzędach pogrzebowych.

Co będzie ze świętym Gangesem? Premier Indii, Narendra Modi aktualnie nie kontynuuje działań byłego premiera Manmohana Singha, który zapowiedział podczas swojej kadencji, że do 2020r rząd upora się z zanieczyszczeniem Indii. Wśród hindusów, właścicieli fabryk nie pomogła również informacja o nadaniu statusu zabytku narodowego rzece. Światłem do uratowania tego pięknego cudu natury jest pożyczka od Banku Światowego, która opiewa na kwotę miliarda dolarów, miejmy nadzieje, że pomimo olbrzymiej korupcji w Indiach przynajmniej część tej kwoty zostanie zagospodarowana na oczyszczenie rzeki i jej zapobieganiu jej wysychanie. Pytanie jak zostaną wykorzystane te pieniądze, bo niektóre pomysły wydają się szalone. Planowano na przykład wpuścić do Gangesu 1000 mięsożernych żółwi, by te zjadły pływające w rzece szczątki ludzi i zwierząt.

fot. Marta Pietrzak