
To fotograficzna podróż w jednym z najbardziej niezwykłych momentów roku – podczas Día de Muertos, gdy Meksyk odsłania intensywną, symboliczną i wizualnie poruszającą twarz. Święto Zmarłych nie jest tu czasem ciszy i żałoby, lecz barwną celebracją pamięci, życia i ciągłości – pełną światła świec, zapachu aksamitek, muzyki, tańca i rytuałów. To wyjątkowa okazja, by fotografować autentyczne emocje, głęboko zakorzenione tradycje i codzienność nasiąkniętą sacrum, od wielkich miast po małe społeczności, w których przenikają się kultura, wiara i życie codzienne.

To połączenie podróży i warsztatów fotograficznych, w czasie których uczysz się poprzez działanie w realnych warunkach, a nie w sali szkoleniowej. Zamiast teorii „na sucho”, pracujesz w terenie: z ludźmi, światłem, sytuacją i emocją.
To taki rodzaj wprawy, w którym fotografia staje się narzędziem do opowiadania historii, a nie tylko klasycznego robienia ładnych zdjęć. Program jest skonstruowany, tak żeby łączyć rozwój umiejętności z doświadczeniem miejsca i pracą nad własnym stylem. To intensywny, ale jednocześnie wspierający proces, w którym budujesz swój dorobek fotograficzny krok po kroku.
👉 Nie martw się – zaczynamy od poziomu, na którym jesteś!
✓ tłumaczymy podstawy w praktyce, w terenie
✓ pokazujemy nie tylko „jak”, ale także „dlaczego”
✓ pracujesz na konkretnych przykładach, nie teorii
👉 Nie będziesz się nudzić!
✓ dostajesz indywidualne zadania dopasowane do Twojego poziomu
✓ pracujesz nad własnym stylem, a nie „zadaniami dla wszystkich”
✓ budujesz portfolio, fotografujesz pod kątem reportażu lub wystawy
👉 Wybieramy kierunki i sytuacje, które mają sens fotograficzny!
✓ pracujemy z ludźmi, historią i kontekstem, nie tylko „widokami”
✓ pokazujemy miejsca od środka, nie tylko z punktów widokowych
✓ bierzemy udział w ceremoniach i rytuałach, które nie są na pokaz, tylko stanowią część codzienności i głęboko zakorzenionej tradycji
✓ uczysz się tworzyć zdjęcia, które są Twoje, nawet jeśli wykonujesz je w znanym miejscu
👉 Nie blokuj się tym!
✓ przy obecnej technologii, świetne zdjęcia możesz zrobić także telefonem
✓ pokażemy Ci, jak maksymalnie wykorzystać sprzęt, który posiadasz
✓ doradzimy, co faktycznie warto kupić (a co jest zbędne)
✓ nauczysz się patrzeć i kadrować, a nie tylko polegać na sprzęcie
✓ W każdy wyjazd wkładamy całe ♥ i pasję!
✓ Program przygotowaliśmy pod kątem fotograficznym, uwzględniając największe zabytki, ale też ukryte perełki spoza turystycznych szlaków.
✓ Weźmiemy udział w słynnych obchodach Día de Muertos.
✓ Stawiamy na prawdziwe podróżowanie, kontakt z mieszkańcami i unikanie turystycznej ściemy.
✓ Kameralna grupa (8-10 osób) pozwala prowadzącemu skupić się na uczestnikach.
✓ Jedziemy w kumpelskiej oraz twórczej atmosferze.
✓ 16 dni unikalnej przygody w cenie masówki z biura podróży.
✓ Jesteśmy zorientowani na Twój sukces fotograficzny, nie na własne zdjęcia!
Trasa wyprawy prowadzi od tętniącego życiem Miasta Meksyk, przez Oaxakę – epicentrum obchodów Día de Muertos – a następnie do stanu Chiapas. Po drodze odwiedzimy kolonialne miasta, targowiska, cmentarze, wsie rdzennych Majów, dżunglę, kaniony, wodospady i strefy archeologiczne, stopniowo przechodząc od miejskiego zgiełku i rytuału do ciszy tropikalnej przyrody i śladów dawnych cywilizacji.
Miasto Meksyk – niegdyś największa metropolia świata – do dziś pulsuje niezwykłą dynamiką, w której codzienność miesza się z rytuałem, a przeszłość z teraźniejszością. To miasto-Frankenstein: zszyte z wielu epok, stylów i nastrojów, gdzie obok kolonialnych fasad wyrastają nowoczesne bryły, a dawne tradycje wracają w nowych formach. Podczas fotograficznego spaceru po centrum historycznym zajrzymy w miejsca, gdzie historia dzieje się na żywo: przed Templo Mayor zobaczymy oczyszczające ceremonie zwane „limpią” oraz odtwarzane przedhiszpańskie tańce i zwyczaje – pełne dymu i symboli.
Miasto będzie już żyć przygotowaniami do Día de Muertos: na głównym placu stolicy – Zócalo pojawią się monumentalne dekoracje, sklepy mienić się będą barwami, a w zakątkach miasta wyrastać będą ołtarze dla zmarłych – intymne i publiczne zarazem, łączące rodzinne wspomnienia z kolorem, wystawnością i bogactwem dekoracji, w których każdy detal – od pomarańczowych aksamitek po świece i papierowe wycinanki – staje się częścią wizualnego spektaklu.
Odwiedzimy też jedno z najważniejszych miejsc katolickiego kultu na świecie – Bazylikę Guadalupe, gdzie wierni przybywają z wizerunkiem Maryi, a z tarasów wzgórza Tepeyac rozciąga się panorama miasta. Wokół świątyni rozkwita wyjątkowa estetyka stoisk: pełna kolorów, złota i fantazji, z dewocjonaliami o niepowtarzalnym uroku – czasem na granicy barokowego przepychu i współczesnego popu. Sacrum spotyka tu codzienność, a my będziemy mogli sfotografować Meksyk w jego najszczerszej i poruszającej odsłonie.
Podczas pobytu w mieście będziemy też mieli wyjątkową okazję wzięcia udziału w obchodach ku czci świętego Judy Tadeusza (San Judas Tadeo), jednego z apostołów, patrona spraw trudnych i beznadziejnych, którego szczególnie czczą ludzie szukający pomocy w kryzysach życiowych.
Będziemy fotografować pielgrzymkę do kościoła San Hipólito, wiernych niosących figury świętego, kadzidła, tatuaże i symbole oddania, a także spontaniczne sceny modlitwy, muzyki, handlu dewocjonaliami i barwnej, intensywnej atmosfery ulicznych obchodów. To temat wymagający uważności i szacunku, dlatego podczas pracy będziemy uczyć się fotograficznej wrażliwości na intymne momenty wiary i osobiste historie ludzi, którzy przychodzą tu z nadzieją.
Targowiska są sercem każdego miasta, a w mieście Meksyk to serce bije szczególnie mocno. To przestrzenie intensywne wizualnie: z feerią barw, kopcami soczystych owoców i dymem unoszącym się nad stoiskami z ulicznym jedzeniem. Street food to esencja miasta: na plastikowych krzesełkach spotykają się tu biznesmen i robotnik, a Meksyk jest tu tak prawdziwie ludzki, bez dystansu i bez filtrów. Targowiska to miejsca, gdzie dzięki fotografii uchycimy rytm codzienności meksykańskiej stolicy.
Odwiedzimy Mercado de Sonora – największy targ w Meksyku z czarną i białą magią, na którym przenikają się tradycje magii ludowej: kult Santa Muerte, kubańska santería, tarocistki oraz stoiska z ziołami i miksturami „na każdą dolegliwość”. Sfotografujemy La Merced – największy targowy organizm miasta, prawdziwe królestwo handlu detalicznego, w którym skala, różnorodność i energia tworzą jeden z najbardziej fotogenicznych chaosów, jakie można sobie wyobrazić. Zajrzymy też na słynny bazar kwiatowy Mercado de Jamaica oraz na Mercado de San Juan – targowisko z egzotycznym jedzeniem: owadami, skorpionami i innymi kulinarnymi osobliwościami.
To barwna i pełna ekspresji meksykańska odmiana wrestlingu, będąca ważnym elementem lokalnej kultury popularnej i widowiskiem, które przyciąga całe rodziny. Na trybunach panuje niezwykle emocjonalna atmosfera z głośnym dopingiem i żywymi reakcjami publiczności. W Mieście Meksyk wybierzemy się na pokaz Lucha libre (uwaga: podczas wydarzenia dozwolone jest fotografowanie wyłącznie telefonem, użycie profesjonalnego sprzętu fotograficznego nie jest możliwe).
Teotihuacán to ruiny dawnego, monumentalnego miasta, które pozostawało tajemnicą nawet dla Azteków. Piramidy Słońca i Księżyca, Aleja Umarłych oraz liczne mniejsze budowle tworzą rytmiczny, pełen perspektyw układ, szczególnie ceniony przez fotografów. Zobaczymy je zarówno z ziemi, jak i… z powietrza – dzień rozpoczniemy lotem balonem nad Teotihuacán o wschodzie słońca. Pierwsze promienie przedzierające się ponad wzgórzami oraz niebo wypełnione kolorowymi balonami nadają temu miejscu wyjątkowej magii.
Równie urzekająco prezentuje się ono jednak także z poziomu ziemi. Bryły przedhiszpańskiego miasta imponują skalą, a detale – kamienne reliefy, stopnie schodów, faktura murów – wciągają w bezpośredni dialog z przeszłością. Będziemy tu poszukiwać nowych kadrów, perspektyw i sposobów widzenia – tak, by znane miejsca sfotografować w nowy sposób: pokazując zarówno ogrom, jak i subtelną precyzję Teotihuacán.
Dzień Zmarłych to dla wielu Meksykanów ulubione święto w roku, kochane nawet bardziej niż Gwiazdka. Co sprawia, że święto, które nam wydaje się bolesne – przypominające o śmierci i zmarłych bliskich – może być bardziej lubiane niż radosne Boże Narodzenie? O tym przekonamy się, zaglądając do jednego z miejsc, gdzie ten czas przeżywa się w Meksyku najpiękniej.
Oaxaca to miasto, o którym mówi się, że „wszyscy są tu artystami” – i naprawdę czuć to na każdym kroku. To mekka współczesnych twórców i rękodzielników, miejsce, gdzie sztuka nie zamyka się jedynie w galeriach, tylko żyje na ulicy: w warsztatach, na targowiskach i na tkaninach. Kolonialna starówka wpisana na listę UNESCO zachwyca kolorami, architekturą i muralami. Oaxaca słynie też w całym Meksyku z kuchni – to tutaj spróbujemy lokalnych smaków: mezcalu, czekolady, kawy i mole, które stało się kulinarnym symbolem regionu. W czasie Día de Muertos miasto dosłownie pulsuje – na ulicach powstają dekoracje, ołtarze, a makijaże „catrinas” wykonywane są na żywo, wśród przechodniów.
Oaxaca to jedno z niewielu miejsc w Meksyku, gdzie tradycja ulicznych pochodów na Día de Muertos sięga wielu lat wstecz. Comparsas to grupy mieszkańców, które w przebraniach i przy muzyce na żywo można w tych dniach spotkać na ulicach. Ciągną przez miasto z różnych stron i o różnych godzinach już na kilka dni przed 1 listopada. Są żywe i bliskie przechodniom, zapraszając do wspólnej zabawy, niekiedy częstując alkoholem. To nie jest coś do oglądania z boku, ale do przeżywania – bycia w samym środku.
Esencja Dnia Zmarłych. Rodziny spotykają się przy grobach bliskich w blasku świec i wśród zapachu aksamitek, w ciszy i skupieniu ozdabiają nagrobki, rozmawiają, wspominają – jak na rodzinnym spotkaniu, tylko bliżej tego, co niewidzialne. Tu i tam pojawiają się muzycy, którzy grają ulubione piosenki zmarłego, przed cmentarzami wyrastają stoiska z tacos, czasami nawet całe sceny jak na miejskich festynach. To nie jest święto smutku, lecz celebracja życia: tego, które nadal trwa w nas i w naszych bliskich, oraz tego, które dobiegło końca, ale pozostaje w pamięci. Czuwania będziemy dokumentować we wsiach pod Oaxaką, przyjrzymy się także przygotowaniom, które prowadzą do tych wyjątkowych, poruszających obchodów.
Niezwykła tradycja, która zachowała się w niewielkich miejscowościach na północ od Oaxaki. To trochę jak Halloween, ale na meksykańskich sterydach. Ulice wypełniają się przebierańcami – nie tylko potworami, lecz także postaciami z legend i lokalnych opowieści. Jest taniec, muzyka, żywioł, pełne życia tłumy, które wciągają w wir zabawy. Tu Día de Muertos staje się prawdziwym świętem życia – kolorowym, radosnym i całkowicie angażującym uczestników.
Prezentowany poniżej cykl fotografii został wykonany przez prowadzącego wyprawę Bartka Rubika w czasie obchodów Día de Muertos w Oaxace i okolicach.
Najbardziej wysunięty na południe stan Meksyku, tuż przy granicy z Gwatemalą, zachwyca bogactwem przyrodniczym. Będziemy tu fotografować bujną puszczę tropikalną, kaniony, góry i rajskie wodospady. Odwiedzimy pozostałości po świecie dawnych Majów, odwiedzimy też Majów współczesnych. Bo to właśnie silna obecność społeczności rdzennych sprawia, że tradycje ludowe są tutaj czymś naturalnym i wciąż praktykowanym, a nie tylko turystyczną atrakcją.
Kanion Sumidero to prawdziwy symbol Chiapas (znajduje się nawet w herbie stanu!) i jeden z najpiękniejszych parków narodowych Meksyku. Jego strome ściany wznoszą się niemal kilometr ponad rzekę Grijalva, tworząc spektakularny wąwóz, po którym przepłyniemy łodzią. Warto zabrać odpowiedni obiektyw: wśród skalnych urwisk i tropikalnej roślinności może uda nam się dostrzec krokodyle, małpy, pelikany i wiele innych ptaków.
Chamula i Zinacantán to dumne społeczności rdzenne, zamieszkane przez Majów z grupy Tsotsil. Miejscowości, mimo że położone raptem kilka kilometrów od siebie, różnią się już na pierwszy rzut oka strojami ludowymi: w Chamuli mieszkańcy noszą ciężkie spódnice i kamizelki z czesanej wełny, a w Zinacantanie królują haftowane kwiaty, które zdobią ubrania zarówno kobiet, jak i mężczyzn – i to na co dzień, nie tylko od święta.
W Chamuli odwiedzimy niezwykły kościół katolicki, gdzie nie ma ołtarza ani ławek, a miejscowi modlą pośród igliwia i rzędów palonych świec, używając przy tym miejscowej gorzałki zwanej poxem i… Coca-Coli (fotografowanie wewnątrz jest zabronione). W Zinacantanie przyjrzymy się bliżej codziennemu życiu i tradycjom mieszkańców: procesowi tkania na krośnie telar de cintura czy lokalnej kuchni – będzie można spróbować świeżo robionych tortilli, przymierzyć tradycyjne stroje stroje ślubne i wznieść toast poxem.
San Cristóbal zyskało oficjalny tytuł pueblo mágico, „magicznego miasteczka” – meksykańskie ministerstwo turystyki umieściło je na liście miejscowości o niezwykłej kulturze, tradycji i uroku. Kolorowe kolonialne budynki otoczone górami tworzą niepowtarzalną atmosferę, w której życie kulturalne dużego miasta łączy się z kameralnością małej miejscowości. Klimatyczne knajpki tętnią muzyką na żywo, na ulicach hipisi sprzedają talenty za marzenia, a rdzenne społeczności ściągają na tutejsze targowiska: przepastny targ z jedzeniem oraz przekolorowy, jeden z największych bazarów w Meksyku z rękodziełem.
Z San Cristóbal górskimi, krętymi drogami udamy się do wodospadów otoczonych puszczą tropikalną. Na początku odwiedzimy serię kilkudziesięciu kaskad, których nazwa, Agua Azul, oznacza dosłownie „niebieską wodę” i idealnie oddaje rzeczywistość: w słoneczne dni wodospady mienią się odcieniami błękitu i turkusu. Drugi wodospad, Misol Ha, który spada z ponad trzydziestu metrów, jest też gwiazdą filmową – wystąpił chociażby w filmie „Predator” z 1987 roku.

Położone wśród wszechogarniającej bujnej przyrody lasu tropikalnego, pozostałości po dawnym mieście-państwie Majów. To tu dokonano jednego z najważniejszych znalezisk archeologicznych XX wieku – w tzw. Świątyni Inskrypcji znaleziono świetnie zachowany grobowiec dawnego władcy, Pakala, który zainspirował liczne legendy i teorie spiskowe związane z Palenque. Każdy zakamarek tego miejsca przypomina scenę z filmu przygodowego, oferując nam niezliczone możliwości fotograficznego uchwycenia magii i mistycyzmu starożytnej cywilizacji.
Podróżujący fotograf, który łączy pasję do odkrywania świata z poszukiwaniem ludzkich historii zakorzenionych w duchowości i tradycji. Od ponad dekady dokumentuje wierzenia, ceremonie i rytuały w ramach długoterminowego projektu „Stories of the Sacred”. Duchowe obrzędy i święta stanowią oś jego wędrówek przez pięć kontynentów.
Laureat konkursu „Rozwój w obiektywie” organizowanego przez National Geographic. Jego prace były publikowane w magazynach podróżniczych, takich jak „Podróże” i „Poznaj Świat”. Swoimi opowieściami chętnie dzieli się podczas slajdowisk w kinach oraz na festiwalach podróżniczych, a jego fotografie można oglądać na wystawach, m.in. w Muzeum Azji i Pacyfiku.
Miłośnik wysokogórskich trekkingów i fotografii ulicznej.
Noclegi: w hotelach 3-gwiazdkowych, a w Oaxace w domu wynajętym na wyłączność dla grupy (pokoje 2-osobowe z łazienkami).
Transport: lot wewnętrzny, klimatyzowany bus, taksówki.
* Jeśli zapisujesz się po terminie płatności I raty, wymagamy jej opłacenia (wraz z zaliczką) w ciągu 3 dni od zapisu.
** Pomagamy w zakupie biletów lotniczych uczestnikom, którzy decydują się na lot z grupą.
Meksyk to kraj nieprzewidywalny, w którym za każdym rogiem może czekać na nas nowa atrakcja. Z drugiej jednak strony, niewykluczone jest, że nagle – bez wcześniejszej zapowiedzi – dany obiekt zostanie zamknięty dla odwiedzających. Nawet w takich sytuacjach dopilnujemy, żeby nie zabrakło Ci wrażeń 😊.
Tanzania z Pakuj Plecak – niesamowita przygoda, wyprawa która przeszła nasze najśmielsze oczekiwania! Dzika przyroda i zwierzęta Afryki na wyciągnięcie ręki (chociaż do lwów rąk nie wyciągaliśmy:)), możliwość rozmowy z ludźmi, którzy nie znają samolotów, komputerów ani internetu, dotknięcie kultur, które są u progu zaniknięcia – coś, czego żadne biuro podróży nie jest w stanie zapewnić. Dodatkowo super atmosfera, doskonała organizacja (co w afrykańskich realiach stanowi nie lada wyczyn) i dużo dużo więcej! POLECAM CAŁYM SERCEM

Wyprawa do Peru była cudowna! :):):)
Polecam KAŻDEMU!
Całe profesjonalne serce Moniki i Jaśka zostało włożone w organizacje tej wycieczki!!!
Pozdrawiam moja NIESAMOWITA EKIPĘ.
P.S.
Daje 10000 gwiazdek!

Byłam na wyprawie na Kubę. Przygoda życia Do tej pory jeździłam na wycieczki organizowane przez biura podróży, gdzie wydawało mi się wszystko dopięte na ostatni guzik i super zorganizowane, czułam się pewnie. Zaryzykowałam jednak i pojechałam na Kubę nie przez duże biuro podróży, a przez Pakuj Plecak. Wspomnienia i wrażenia z pobytu są wręcz niezapomniane. Można przeżyć coś więcej, zobaczyć faktycznie jak wygląda życie na Kubie, nie z okna hotelu 5*, poznać Kubańczyków, ich życie, ich kulturę, problemy, bawić się z nimi. Ja na pewno jeszcze skorzystam
może inny kierunek, a może jeszcze raz Kuba

🚀 Naszą misją jest organizowanie dla Was wypraw życia. Wolimy robić mniej wyjazdów, tak aby każdy był maksymalnie dopieszczony i wypełniony po brzegi atrakcjami. Pakuj Plecak powstało z naszej pasji do podróży i tą pasją chcemy się z Wami dzielić. Jesteśmy ciekawi świata, zawsze szukamy w wyjazdach czegoś więcej – unikalnych doznań, kontaktu z ludźmi i ich kulturą oraz ukrytych perełek. Nie zapominamy o topowych atrakcjach, ale zawsze dajemy coś więcej.
Chcemy, byście lepiej doświadczali odwiedzane miejsca, by można było bliżej poznać ludzi i kulturę, a także zejść z utartego szlaku, zaglądając w różne zakamarki. A przede wszystkim chcemy, byście czuli się, jak na wyjeździe z paczką przyjaciół (co nam się chyba udaje, patrząc na to ile nowych znajomości zostaje po wyprawach).
Nie tylko zapewnią profesjonalne przeprowadzenie wyjazdu, ale też zarażą Was swoją pasją, zainspirują ciekawymi opowieściami o odwiedzanych miejscach i swoich przygodach. Możecie czuć się z nimi bezpiecznie!
Jesteście chronieni w przypadku sytuacji awaryjnych lub naszego bankructwa (czego nie planujemy 😂). Obejmuje Was Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i Pomocowy oraz wysokiej klasy ubezpieczenie zdrowotne. Możecie się też ubezpieczyć od rezygnacji z wyjazdu z powodu wypadków losowych. „Prywatni” organizatorzy, działający nielegalnie, mogą okazać się niewypłacalni, gdyby wyjazd nie doszedł do skutku, a Wy w takiej sytuacji zostajecie na lodzie – bez wyjazdu i bez pieniędzy.
Zarówno jako biuro podróży, jak i wcześniej – w przypadku wyjazdów dla dzieci w Fundacji Kadry ze Świata. Wiemy, jak sobie radzić w trudnych sytuacjach. Odwołany lot czy walka z liniami lotniczymi o odzyskanie pieniędzy za bilet? Wszystko to już przerabialiśmy!
Zdejmujemy z Was cały stres i trudności związane z organizacją wyjazdu w czasie covidu. Pilnujemy przepisów, pomagamy wypełnić potrzebne dokumenty itp. Możecie się odprężyć i cieszyć wyjazdem, a my zajmiemy się całą resztą 🙂
Wraz z naszymi wspaniałymi uczestnikami, zebraliśmy pieniądze na zakup ławek i remont toalet w Tanzanii i pomagaliśmy usuwać skutki huraganu na Kubie, wyposażaliśmy indyjskie i kubańskie szkoły.
Słyszymy historie o wyjazdach prowadzonych przez pilotów, którzy nigdy nie byli w danym kraju! U nas to niedopuszczalne. Nasi piloci to specjaliści od swoich destynacji – często piszą o nich książki, przewodniki i prowadzą prelekcje. Dzięki licznym lokalnym znajomościom zawsze wiemy co w trawie piszczy, znamy ukryte perełki i pomagamy Wam lepiej zrozumieć odwiedzane miejsce – jego kulturę, historię, gospodarkę i politykę.
Tak, również możesz dołączyć. Oprócz fotografowania, zwiedzamy i poznajemy odwiedzany kraj. Znajdujemy też czas na relaks i zabawę.
Nie mamy żadnych dopłat dla singli! Co więcej, większość ludzi zazwyczaj jeździ w pojedynkę. Na miejscu śpimy w pokojach dwu- lub kilkuosobowych, co tylko pomaga w nawiązaniu nowych znajomości i przyjaźni. Dopłata będzie konieczna jedynie, jeśli wolisz mieć pokój jednoosobowy (zależy to oczywiście od dostępności w danym obiekcie).
Oczywiście! Jeśli nie masz przeciwwskazań zdrowotnych, to my nie mamy ograniczeń wiekowych. Wystarczy być młodym duchem! Jeżdżą z nami ludzie w każdym wieku i wszyscy się świetnie dogadujemy.
Jeśli zrezygnujesz nie później niż na 60 dni przed wyjazdem, otrzymasz pełny zwrot. Jeśli do wyjazdu jest mniej czasu, potrącimy pewną cześć wpłaty na poczet poniesionych kosztów. Dokładne informacje znajdziesz w naszych „Warunkach Uczestnictwa”.
W przypadku tego wyjazdu zalecamy plecak, który łatwiej zapakować do lokalnego transportu. Jeśli wolisz walizkę, także możesz ją zabrać.
Nie, z dużym bagażem przemieszczamy się właściwie tylko do taksówki czy innego środka lokomocji. Duże bagaże zostawiamy bagaże w miejscach noclegowych i dalej zwiedzamy już „na lekko”.
Zazwyczaj wylatujemy z Warszawy, ale zawsze sprawdzamy też inne miasta i jeśli okaże się, że znajdziemy korzystniejsze połączenie, to wspólnie z grupą rozważymy zmianę miejsca wylotu.
Pomagamy w zakupie biletów lotniczych Uczestnikom, którzy decydują się na lot z grupą. Osoby lecące z innych miast/krajów, niż grupa, muszą zaś zakupić bilety samodzielnie
Oczywiście. Możesz dolecieć samodzielnie, spotkamy się wtedy na lotnisku lub zorganizujemy Ci – za dodatkową opłatą – transfer do hotelu.
W każdej podróży zalecany jest zestaw szczepień profilaktycznych. Są to szczepienia przeciwko: durowi brzusznemu, tężcowi, błonicy, WZW A oraz WZW B.
Dodatkowe rekomendacje dla poszczególnych kierunków znajdziesz na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Zalecamy również konsultację z lekarzem medycyny podróży oraz rozpoczęcie szczepień minimum miesiąc przed wyjazdem.
Szczegółowe informacje przedwyjazdowe znajdziesz w naszym poradniku.
Kameralna grupa: max. 12 osób
Dla kochających wyzwania
Niezwykła pustynia Tatacoa w cenie!
Możliwość przedłużenia o trekking do Ciudad Perdida
kameralna grupa: do 8 osób
prowadząca mieszkająca na stałe w Hiszpanii
niesamowite hiszpańskie fiesty
celebracja życia i śródziemnomorska energia
