
Nasza podróż przypada na czas, gdy Gwatemala żyje szczególnie intensywnie – podczas Dnia Zmarłych spotykają się tu dwa porządki: codzienność i pamięć o tych, którzy odeszli. Na cmentarzach pojawiają się kwiaty i świece, a niebo nad Sumpango wypełniają gigantyczne latawce, które przez chwilę łączą oba światy. Właśnie w tym czasie przemierzamy kraj, w którym historia Majów, kolonialne miasta i współczesne życie przenikają się bez wyraźnych granic. To podróż, która pokazuje kraj od wielu stron – od wulkanów i puszczy tropikalnej, przez kolonialne miasta i majańskie ruiny, po karaibskie wybrzeże i pacyficzne plaże. Wielość doświadczeń i perspektyw pozwoli nam poczuć Gwatemalę, w pełni i w jej własnym rytmie.

🔥 Weźmiesz udział w wyjątkowym Święcie Zmarłych – zobaczysz jak niebo wypełnia się gigantycznymi, ręcznie tworzonymi latawcami, które potrafią osiągać nawet kilkanaście metrów średnicy.
🔥 Odkryjesz starożytne Tikal ukryte w dżungli – jedno z najważniejszych miast Majów, z monumentalnymi piramidami, świątyniami i magiczną atmosferą.
🔥 Popłyniesz łodzią po malowniczym Jeziorze Atitlán – otoczonym trzema wulkanami i tradycyjnymi wioskami Majów, pełnymi barw, kultury i rękodzieła.
🔥 Wejdziesz na aktywny wulkan Pacaya – poczujesz ciepło ziemi pod stopami, zobaczysz pola zastygłej lawy i – jeśli warunki pozwolą – upieczesz pianki nad naturalnymi źródłami ciepła.
🔥 Odpoczniesz na plaży w Paredon– w surferskiej miejscowości, gdzie króluje luz, fale i zachody słońca nad oceanem.

Antigua to kolonialna dusza Gwatemali – miasto, w którym brukowane ulice pachną kawą, a każda fasada opowiada historię. Założona przez Hiszpanów w XVI wieku jako stolica regionu, dziś wpisana na listę UNESCO, urzeka nie tylko zabytkami, ale też atmosferą: znajdziemy tu podwórza z fontannami, ukryte ogrody, opustoszałe klasztory porośnięte bluszczem. Wszystko to u stóp trzech wulkanów – Agua, Fuego i Acatenango – które dodają miastu dramatyzmu i poezji. W kawiarniach serwują tu najlepszą kawę w kraju – pochodzącą z okolicznych wzgórz – a galerie i warsztaty rękodzielnicze przeplatają się z księgarniami i pracowniami artystów. Choć to miasto popularne wśród podróżników, nie zatraciło swojego rytmu i spokoju.

Chichicastenango – lub po prostu „Chichi” – to miasteczko, które w absolutny żywioł zmienia się za sprawą tutejszego targu. Kolorowe tkaniny, maski, świece, kadzidła i owoce tworzą wzorzystą mozaikę. Można tu kupić ręcznie tkane huipile i inne rękodzieło, maski z drewna do tradycyjnych tańców, a nawet żywego kurczaka – bo w Chichi tradycja wciąż karmi współczesność. Targ nie jest jednak jedyną atrakcją. Tuż obok, na schodach kościoła Santo Tomás, spotykają się dwa światy – katolicki i majański. To miejsce, gdzie miejscowi odprawiają swoje rytuały przy dymiących kadzidłach, a modlitwy przeplatają się z recytowanymi świętymi słowami w języku k’iche’.

Atitlán uważane jest przez wielu za najpiękniejsze jezioro świata – i nie są to słowa na wyrost. Położone w kalderze wygasłego superwulkanu, otoczone przez trzy majestatyczne wulkany (San Pedro, Atitlán i Tolimán), wygląda jak miejsce z mitologii. Gładka, głęboka tafla wody odbija niebo i góry, a poranne mgły dodają całości niemal duchowego wymiaru. Wokół jeziora rozrzucone są miasteczka i wsie, z których każda ma własny język, tradycje i kolory. My odwiedzimy San Juan, słynące galerii sztuki, uprawy kawy i kooperatyw tkackich – zobaczymy proces tworzenia tekstyliów od bawełny do gotowego produktu. Będziemy też w San Pedro, popularnym wśród podróżników, oferującym szkoły języka hiszpańskiego i relaksującą atmosferę. W Santiago Atitlán, największej wsi Majów Tzutujil, przyjrzymy się synkretycznemu kultowi lokalnego bóstwa/świętego Maximóna. Zatrzymamy się zaś w Panajachel, gdzie będziemy mieć czas na spacer główną ulicą Santander, pełną sklepów z rękodziełem, restauracji i kawiarni.

Pacaya to jeden z najbardziej aktywnych wulkanów Gwatemali, a zarazem jeden z nielicznych, na które można stosunkowo łatwo wejść. Wulkan wznosi się na 2552 m n.p.m. i od 1961 roku wybucha regularnie – mniej lub bardziej spektakularnie. W niektórych miejscach ziemia wciąż parzy, a przy odrobinie szczęścia można upiec pianki nad naturalną szczeliną termalną! Wejście na Pacayę to jak spacer po innej planecie – powierzchnia przypomina księżycowy krajobraz, a widok na okoliczne wulkany robi piorunujące wrażenie. Choć nie wchodzi się na sam krater (ze względów bezpieczeństwa), to uczucie kontaktu z żywym wulkanem – buchającym parą i ciepłem – jest niezapomniane.

To jedno z najbardziej niezwykłych i symbolicznych świąt w całej Gwatemali – docenione także przez UNESCO i wpisane na listę niemateralianego dziedzictwa kulturowego ludzkości. Każdego roku, w Dzień Zmarłych niebo nad niewielkim miasteczkiem Sumpango wypełnia się gigantycznymi, ręcznie tworzonymi latawcami, które potrafią osiągać nawet kilkanaście metrów średnicy. Powstają miesiącami z bambusa, papieru i farb, a ich misternie wykonane wzory często nawiązują do historii Majów, duchowości, natury albo współczesnych problemów społecznych. Według lokalnej tradycji latawce pomagają połączyć świat żywych ze światem zmarłych. Tego dnia odwiedzimy też lokalny cmentarz, na którym gromadzą się miejscowi, by spotykać się z bliskimi: tymi żywymi i tymi, którzy już odeszli.

Río Dulce, czyli „Słodka Rzeka”, to tropikalna arteria przecinająca Gwatemalę w kierunku Karaibów. U samego jej uścia leży miasteczko Livingston, do którego udamy się drogą wodną. To zresztą praktycznie jedyny spośób, by się tam dostać – z resztą kraju nie łączy go żadna droga lądowa. Miasto zamieszkane jest przez ludzi Garifuna – potomków afrykańskich rozbitków z transportu niewolników i rdzennych mieszkańców Karaibów. Ich specyficzna kultura przetrwała przez pokolenia, a dzisiaj jest wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. Podczas rejsu do Livingston przepłyniemy przez lasy namorzynowe, będziemy też podziwiać bogatą florę i faunę oraz malownicze wąwozy.

To niewielkie, kolorowe miasteczko położone na wyspie pośrodku jeziora Petén Itzá, połączone z lądem jedynie wąską groblą. Podczas spaceru niemal z każdego miejsca widać tutaj wodę! Flores było jednym z ostatnich miejsc opanowanych przez Hiszpanów podczas podboju Majów i przez długi czas pozostawało odizolowane od reszty kraju, co do dziś nadaje mu nieco osobny charakter. Miasto ma niespieszną, lokalną atmosferę – szczególnie wieczorem, gdy mieszkańcy spotykają się na promenadzie, a światła odbijają się w tafli jeziora.

Tikal to jedno z najbardziej imponujących miast dawnego majańskiego świata. Ten ogromny kompleks, wpisany na listę UNESCO, był jednym z najważniejszych miast cywilizacji Majów. Przy odrobinie szczęścia można natknąć się tutaj na obecnych mieszkańców tego miejsca – dzikie zwierzęta i usłyszeć majestatyczny ryk wyjców. Kamienne świątynie wyrastają ponad koronę lasu deszczowego, a z ich szczytów rozciąga się widok na sięgający aż po horyzont ocean drzew. Z tej perspektywy Tikal może wyglądać dla niektórych znajomo – pojawił się on bowiem filmie „Gwiezdne Wojny: Nowa Nadzieja” jako baza sojuszu rebeliantów na planecie Yavin 4. Kontemplacja widoków na szczycie tych „wieżowców” zbudowanych przez dawnych Majów będzie idealnym podsumowaniem naszego wyjazdu.

Miejscowość jeszcze niedawno była rybacką osadą, dzisiaj przyciąga surferów i osoby szukające spokojniejszego, mniej oczywistego oblicza Gwatemali. Zamiast resortów są tu małe hoteliki kryte palmowymi liśćmi, a zamiast asfaltu – piaszczyste drogi. Chętni będą mogli wziąć tutaj lekcję surfingu, popływać kajakiem po lesie namorzynowym albo pomóc nowowyklutym żółwikom w ich pierwszej, najbardziej niebezpiecznej drodze – z plaży do oceanu.

Ukończyła dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Od ponad dziesięciu lat mieszka w Meksyku i z radością pokazuje swoją nową ojczyznę turystom. Nie ma dla niej nic piękniejszego niż opowiadać o świecie innym ludziom. Jest autorką dwóch książek: „Wojna jest zawsze przegrana” i „Dziwny jest ten świat. Opowieść o Waldemarze Milewiczu”, które wydało Wydawnictwo Otwarte. Pisze reportaże i wywiady z Ameryki Łacińskiej dla prasy w Polsce oraz kręci felietony dla telewizji. Kocha pić kawę o poranku z kotem na kolanach.
Wyjazd ma charakter backpackerski. Standard „all inclusive” nie jest przewidziany
* Jeśli zapisujesz się po terminie płatności I raty, wymagamy jej opłacenia (wraz z zaliczką) w ciągu 3 dni od zapisu.
** Pomagamy w zakupie biletów lotniczych uczestnikom, którzy decydują się na lot z grupą.
Przylot do Gwatemali, transfer do hotelu na nocleg.
Po śniadaniu wizyta na jednym z najbardziej znanych i barwnych targów w Ameryce Środkowej. Aby go zobaczyć, pojedziemy do Chichicastenango. Czeka nas także wizyta w wyjątkowym kościele Santo Tomás, gdzie tradycje Majów i katolicyzm splatają się w unikalny sposób.
Następnie przejazd do Panajachel na nocleg.
Po śniadaniu całodniowa wycieczka do wiosek Majów (San Juan La Laguna, Santiago Atitlán, San Pedro La Laguna) oraz rejs łodzią po jeziorze Atitlán.
Nocleg w Panajachel.
Po śniadaniu trekking na wulkan Pacaya. Następnie przejazd do kolonialnego miasta Antigua. Popołudniowe zwiedzanie miasta. Zakwaterowanie i nocleg.
Rano pojedziemy do Sumpango, gdzie odbywa się Festiwal Gigantycznych Latawców, za pomocą których Gwatemalczycy próbują połączyć się z zaświatami. To wydarzenie łączy tradycje majów z rytuałami katolickimi i znajduje się na liście UNESCO jako niematerialne dziedzictwo narodowe. Potem odwiedzimy lokalny cmentarz, na którym gromadzą się mieszkańcy Nocleg w Sumpango lub mieście Gwatemala
Przejazd do Río Dulce. Odpoczynek w hotelu i nocleg.
Z rana wyruszymy w rejs łodzią w kierunku karaibskiego miasteczka Livingston. Trasa prowadzi malowniczym odcinkiem rzeki, wśród bujnych lasów namorzynowych, stromych, porośniętych dżunglą brzegów oraz licznych zatoczek, tworzących niezwykle egzotyczny krajobraz. Po drodze obserwacja tropikalnej przyrody – ptaków, a przy odrobinie szczęścia także innych mieszkańców tego unikalnego ekosystemu. Następnie postój na Playa Blanca – jednej z najpiękniejszych plaż w Gwatemali, znanej z jasnego piasku i turkusowej wody Morza Karaibskiego. Czas na relaks, kąpiel i odpoczynek w rajskiej scenerii. Po zakończeniu rejsu powrót do Río Dulce.
Po śniadaniu pojedziemy do Flores. Popołudnie poświęcimy na zwiedzanie tej malowniczo położonej wyspy. Nocleg w Flores
Po śniadaniu pojedziemy zwiedzać słynną strefę archeologiczną Tikal. Jest to jedno z największych i najlepiej zachowanych miast cywilizacji Majów w Mezoameryce, wpisane na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Podczas zwiedzania spacer po rozległym terenie dawnej metropolii ukrytej w dżungli, wśród monumentalnych piramid, świątyń i placów ceremonialnych.
Wieczorem powrót do Flores.
Poranny lot do miasta Gwatemala i przejazd nad morze do modnej wśród Gwatemalczyków miejscowości Peredon.
Czas wolny w Peredon. Chętni mogą wziąć fakultatywnie lekcję surfingu, czy popływać kajakiem po lesie namorzynowym.
Odpoczynek w Peredon. Wieczorem przejazd do Gwatemala City.
W zależności od godzin wylotu transfer na lotnisko i wylot do Polski.
[…] To była przygoda życia, która na zawsze odmieniła nie tylko moje spojrzenie na zwiedzanie świata, ale i na życie. Monika i Jasiek skradli moje serce […]. Pakuj Plecak to nie biuro podróży — to sens nadawany każdemu zrobionemu krokowi przez góry, równiny, w łódce i w samolocie. Pakuj Plecak to definicja wojaży, wędrówek i każdego rejsu lądem, morzem lub powietrzem. Pakuj Plecak skosztowany raz uzależnia.
Najlepszy narkotyk na najlepszy odlot w nieznane przeżyjecie tylko i wyłącznie z Pakuj Plecak. Dziękuję Bogu, że, choć późno to jednak postawił Monikę i Jaśka na moich drogach odkrywania świata. […].

[…] Nikt (a wiem, co mówię, bo skorzystałam z usług czterech lub pięciu podobnych stowarzyszeń, klubów i biur podróży) nie potrafi tak jak Wy stworzyć poczucia komfortu w całkiem niekomfortowych okolicznościach, przyprawić o ból brzucha ze śmiechu, kiedy wszystkie inne mięśnie już bolą ze zmęczenia, rozbudzać ciekawości i wyobraźni, kiedy wyprawa zbliża się ku końcowi i wydaje się, że nic cię już nie zaskoczy. […] Za każdym razem miałam poczucie bezpieczeństwa, wyjątkowości, życzliwości, niesamowitego komfortu podróżowania […]

Wyprawa do Peru była cudowna! Polecam ją każdemu! Całe profesjonalne serce Moniki i Jaśka zostało włożone w organizację tej wycieczki! Pozdrawiam moją niesamowitą ekipę. Daję 10000 gwiazdek!

Polecam z całego serca! Wyprawa do Peru to 10/10 pod każdym względem. Ledwo wróciłam, a już planuję z Pakuj Plecak kolejne podróże.

Wspaniali organizatorzy. Nietuzinkowe programy. Perfekcyjna organizacja. Wyjątkowa atmosfera. Wyprawy na szóstkę z plusem.

Jeśli zrezygnujesz nie później niż na 60 dni przed wyjazdem, to otrzymasz pełny zwrot. Jeśli do wyjazdu jest mniej czasu, to potrącamy pewną cześć na poczet poniesionych kosztów. Dokładne informacje znajdziesz w naszych „Warunkach Uczestnictwa”.
W każdej podróży zalecany jest zestaw szczepień profilaktycznych. Są to: Dur brzuszny, Tężec, Błonica, WZW A, WZW B
Dodatkowe rekomendacje dla poszczególnych kierunków znajdziesz tutaj: https://szczepieniadlapodrozujacych.pl/szczepienia?world#scroll
Zalecamy również konsultację z lekarzem medycyny podróży, oraz rozpoczęcie szczepień min. miesiąc przed wyjazdem.
Nie mamy żadnych dopłat dla singli, co więcej, większość ludzi jedzie w pojedynkę. Na miejscu śpimy w pokojach dwu lub kilkuosobowych, co tylko pomaga na nawiązaniu nowych znajomości i przyjaźni. Dopłata będzie konieczna jedynie, jeśli będziesz chciał mieć pokój jednoosobowy.
Nie, z dużym bagażem przemieszczamy się właściwie tylko do taksówki, autobusu, czy innego środka lokomocji. Zawsze po dotarciu na miejsce zostawiamy bagaże w hotelu i zwiedzamy „na lekko”.
Choć jesteśmy „Pakuj Plecak”, to możesz też spakować się w walizkę. 😄
Zazwyczaj wylatujemy z Warszawy, ale zawsze sprawdzamy też inne miasta i jeśli okaże się, że znajdziemy korzystniejsze połączenie, to wspólnie z grupą rozważmy zmianę miejsca wylotu.
Nie. Wyszukujemy i kupujemy bilety na uczestników. Jeśli jednak chcesz kupić bilet samodzielnie, to też jest taka możliwość.
Oczywiście. Możesz dolecieć samodzielnie, spotkamy się wtedy na lotnisku lub zorganizujemy Ci transfer do hotelu.
Trekkingi podczas tego wyjazdu nie są specjalnie wymagające. Jeśli nie masz kontuzji lub dysfunkcji ruchowych i potrafisz przejść kilkanaście kilometrów, to sobie poradzisz. Zalecamy oczywiście, choć podstawowe przygotowania przed wyjazdem, by móc się z niego cieszyć w pełni.
Mała grupa: max. 14 osób
Najpiękniejsze zakątki i miejsca
Letni festiwal barw i kolorów
Mała grupa: max. 8 osób
Noclegi w domkach
Golden Circle
Zwiedzanie Snaefellsnes i magicznego południa
