Islandii nie trzeba zachwalać. Wszyscy znamy te oszałamiające krajobrazy, wodospady, gejzery, zorzę polarną i dziką przyrodę, które sprawiają, iż jest to miejsce do odwiedzania, na liście niemal każdego podróżnika. Teraz macie szansę poznać Islandię w stylu Pakuj Plecak!

Plan jest prosty, wypożyczamy samochód i przez 11 dni będziemy eksplorować najpiękniejsze i najbardziej fotogeniczne zakątki tej niezwykłej wyspy. Większość trasy śpimy w namiotach, albowiem nic nie równa się z momentem, kiedy budzisz się rano pośrodku islandzkiej pustki, a przed namiotem rozgrywa się spektakl światła, w najpiękniejszej scenerii natury. Jeśli dodamy do tego zorzę polarną i podglądanie wielorybów to wyjdzie nam po prostu wyprawa życia, której nie możesz przegapić!

Koszt: 5900zł/os.
Termin: 27 sierpnia – 6 września 2020
Kameralna grupa: 6-8 osób
Hurra! Są jeszcze wolne miejsca!

Program:

Reykjavík 

Stolica oraz największe miasto Islandii położone w południowo-zachodniej części wyspy będzie naszą bazą wypadową. Tutaj rozpoczniemy naszą 11 dniową przygodę a także przygotujemy indywidualny plan na Wasz rozwój fotograficzny. Ustalimy umiejętności uczestników i dopasujemy poziom warsztatów, tak aby każdy wrócił z plecakiem pełnym jak najlepszych zdjęć 🙂

Bláa Lónið, czyli Błękitna Laguna

Islandia to liczne wulkany, a wynikiem wysokiej aktywności wulkanicznej są wszechobecne gorące źródła. Można je znaleźć praktycznie wszędzie. Gorąca woda występuje naturalnie i to ona używana jest do ogrzewania domów, czy kąpieli pod prysznicem. Wiele dzikich źródeł nadaje się także do kąpieli na łonie natury. Jadąc trasą z Keflaviku do Reykjaviku odwiedzimy jedno z takich miejsc zwane Bláa Lónið, czyli Błękitną Laguną. Jest ono uznawane za jeden z najlepszych leczniczych ośrodków spa na świecie, a Na­tio­nal Geo­gra­phic ogłosił Błękitną Lagunę jednym z 25 cudów świa­ta, gdyż jak twierdzi „dy­mią­ce ba­se­ny o tur­ku­so­wej bar­wie za­mknię­te w wul­ka­nicz­nej pu­łap­ce przy­po­mi­na­ją kra­jo­braz z innej pla­ne­ty”.

Rezerwat Przyrody Reykjanesfolkvangur

Położony 40 km od Reykjaviku, obszar aktywny geotermalnie, z niezwykłymi formacjami lawowymi stworzonymi na granicy płyt tektonicznych. W celu ochrony formacji w 1975 roku został założony Rezerwat Przyrody. Znajduje się tu także jezioro Kleifarvatn, które również odwiedzimy podczas naszej wizyty.

Golden Circle: Park Þingvellir, Geysir, wodospad Gullfoss

Złoty Krąg rozpoczniemy od Parku Þingvellir leżącego na styku dwóch płyt kontynentalnych, amerykańskiej i euroazjatyckiej. Tworzą go piękne kaniony, wąwozy i pola czarnej lawy. Kolejna atrakcja to Geysir, słynne źródło geotermalne, od którego nazwy powstało określenie „gejzer”. Potrafi wyrzucić wodę na wysokość niemal 10 metrów. Ostatnim punktem „Golden Circle” będzie wodospad Gullfoss. Pochodząca z lodowca Langjökull woda spada dwoma kaskadami, o wysokości 11 i 21 metrów.

Góry tęczowe Landmannalauga

Położone na terenie rezerwatu przyrody Fjallabak tęczowe góry są uznawane za jedno z najpiękniejszych miejsc na wyspie. Wygląda to tak, jakby natura zabawiła się w malarza i barwiąc wierzchołki różnymi kolorami, stworzyła wyjątkową przyrodniczą impresję. Jest to jedno z naszych ulubionych miejsc i jesteśmy pewni, że Wasze serca też skradnie!

Wodospad Seljalandsfoss

Wodospad, na rzece Seljalandsá, to już niejako ikona Islandii. 60-cio metrowa kaskada skrywa za sobą jaskinię, która pozwala obejrzeć wodospad „od tyłu”. Oczywiście my również zrobimy sobie spacer do jaskini za wodospadem, aby móc nacieszyć oczy tym niezwykłym widokiem.

Wodospad Skogafoss

Zamknij oczy i wyobraź sobie jak rozbijające się kropelki, uderzającej z impetem kaskady wodnej spotykają się z nieśmiałymi promieniami islandzkiego słońca, tworząc piękną kolorową tęczę. Takim właśnie widokiem kończy się ostatni fragment rzeki Skógá, tworząc jeden z największych wodospadów na wyspie. Wysoki na 62 metry i szeroki na 15 metrów, imponuje siłą z jaką jego strumienie uderzają w ziemię. Dodaj do tego strome skały porośnięte zielonym mchem i mgłę unoszącą się nad wodą nad którą widnieje podwójna tęcza, to masz widok jak z bajki. 

Wrak samolotu Dakota

Mówi się, że wrak samolotu Dakota urósł na Islandii do rangi atrakcji, którą trzeba zobaczyć, a w połączeniu z otaczającym go iście księżycowym krajobrazem tworzy niezwykłą fotograficzną gratkę. Więc skoro nawet sam Justin Biber pokazał go w swoim teledysku, no to po prostu nie może  zabraknąć tam także i nas 😉

Laguna Jökulsárlón i lodowiec Vatnajökull

Vatnajökull jest największym lodowcem Islandii i zajmuje prawie 8% tej wyspy. To także jeden z największych lodowców Europie. Jego topniejące wody tworzą jezioro Jökulsárlón (po islandzku laguna lodowcowa), które jest prawdziwym diamentem wśród atrakcji kraju (i to prawie dosłownie :)).  Na plaży wokół jeziora (zwanej diamentową) leżą porozrzucane krystaliczne bryły lodu, które obmywane oceanicznymi falami skrzą się w słońcu niczym drogocenne kamienie.

Wodospad Svartifoss

Wyglądający niczym płaskorzeźba z bazaltowymi kolumnami i wodną kaskadą wypływającą centralnie po środku jest prawdziwym dziełem natury. Niezwykłe kolumny są efektem spływającej lawy, która dzięki zimnym wiatrom, błyskawicznie stygła na zewnątrz, choć w środku wciąż była gorąca. Lawa stygnąc kurczyła się i pękała na podłużne i wielokątne słupy skalne, tworząc kolumny. Wodospad był inspiracją islandzkich architektów przy projektowaniu Teatru Narodowego i kościoła Hallgramskirkja w Reykjaviku.

Kanion Fjaðrárgljúfur  i kanion Stuðlagil

Kolejna atrakcją jaką odwiedzimy będzie Kanion Fjaðrárgljúfur, który posłużył między innymi jako plan dla teledysku Justina Biebera. Nie jesteśmy przekonani, czy to dobra rekomendacja 😉 ale damy Wam szansę abyście osobiście mogli wyrobić sobie zdanie na ten temat. 

A kto wie, być może bardziej spodoba się Wam kanion Stuðlagil, którego połączenie bazaltowych skał i błękitnej wody rzeki (o ile nie będzie wezbrana i błotnista) daje oszałamiające wrażenie klejnotu zrodzonego z natury.

Wodospady Dettifoss i Selfoss

„Potężny”, „Spektakularny”, „Oszałamiający” tak mówią o nim podróżnicy, którzy już go widzieli. Z pewnością jest jednym z listy „MUST SEE” i nie może go zabraknąć podczas naszej wyprawy. Przez próg Dettifoss przelewa się blisko 200 m³ wody na sekundę i wytwarza tyle energii, że można by nią zasilić Legnicę, Kalisz czy Jastrzębie Zdrój. Wodospad urzekł Ridleya Scotta który wykorzystał go w pierwszej scenie swojego filmu „Prometeusz”, ale zamiast na ekranie telewizora, dużo lepiej podziwiać go na żywo 😉
Gdy już uda nam się podnieść z kolan, na które z pewnością padniemy (jeżeli nie przed majestatem Dettifoss to choćby dla poprawy kompozycji zdjęcia) przejdziemy kilkaset metrów w górę rzeki, by spotkać się z kolejnym cudem natury, wodospadem Selfoss. Jego nazwa idealnie sugeruje nam co powinniśmy z nim w tle zrobić. 🙂  Wodospad ten zasługuje na uwagę zwłaszcza ze względu na nietypowy układ w stosunku do biegu rzeki, jest do niej niemal równoległy, co skutkuje tym, że jego krawędź rozciąga się na kilkaset metrów i dzieli na dziesiątki, jak nie setki mniejszych wodospadów.

Przełęcz Námaskarð i Pseudokratery Skútustaðagígar nad jeziorem Mývatn

Rozpoczniemy zwiedzaniem przełęczy zwanej pieszczotliwie „piekiełkiem”, wypełnionej gorącymi źródłami, bulgoczącymi błotnymi jeziorkami oraz fumarolami i solfatarami, a dzień zakończymy nad powstałym ok. 38 000 lat temu jeziorem Myvatn.

Wodospad Goðafoss

Goðafoss, zwany Wodospadem Bogów, zawdzięcza swą nazwę Thorgeirowi Thorkelssonowi, który w 1000 roku, kiedy Islandia przyjmowała chrześcijaństwo, w symbolicznym akcie nawrócenia, pozbył się pogańskich bogów wrzucając ich posągi do wodospadu. Wodospad ma kształt skalistej podkowy, a jego wody tworzą piękne turkusowe jezioro połyskujące wśród strzelistych skał. 

Zorze polarne

Sfotografować zorzę polarną to marzenie każdego fotografa. Jeśli dopisze nam szczęście, będziemy mogli ustrzelić ją praktycznie nie wychodząc z namiotu. Najlepszy czas na jej obserwację przypada między październikiem a kwietniem ale czasem można ją zobaczyć także pod koniec sierpnia. Uprzedzamy jednak, że tej atrakcji nie możemy zagwarantować na sto procent. 

Husavik

To małe, rybackie miasto położone na północnym wybrzeżu Islandii. Kiedy już w końcu tam dotrzemy, będzie okazja wyspać się w wygodnym łóżku i nabrać sił przed rejsem w poszukiwaniu wielorybów.

Wieloryby

Wielorybami potocznie nazywamy niektóre ssaki z rzędu waleni.
W islandzkich wodach spotkać można aż 23 różnych gatunków waleni, od olbrzymiego kaszalota spermacetowego do delikatnego morświna. Jednak zawsze należy pamiętać, iż wycieczki są prowadzone w dzikiej przyrodzie i nigdy nie można zagwarantować obserwacji wielorybów na danej trasie.

Koszt – 5900zł/os

Noclegi: pod namiotem oraz w lokalnych sprawdzonych hostelach.
Przejazdy: wynajęty samochód.

Cena obejmuje:

  • 10 noclegów
  • transfer na lotnisko i z lotniska
  • wynajem samochodu u benzynę
  • bilety wstępów
  • wycieczkę na wieloryby
  • opiekę fotografa

Cena nie obejmuje:

  • wyżywienia i napojów (około 150 zł/dzień/os.)
  • biletów lotniczych (ok. 900-1800zł)
  • wydatków własnych
  • ubezpieczenia

Chętnym zapewniamy pomoc w zakupie biletów lotniczych, ubezpieczenia i chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze przedwyjazdowe pytania.

Wyjazd ma charakter backpackerski, będziemy nocować w domkach i namiotach. Część posiłków będziemy sobie przygotowywać samodzielnie. Standard „all inclusive” nie jest przewidziany 😉

 
 
 

Harmonogram płatności:

  • zaliczka: 500zł – w momencie zapisu. Ta kwota jest zadatkiem zwrotnym, który w momencie gdy wyprawa nie dojdzie do skutku zwracamy na konto klienta.
  • I rata: 2000zł – do 1.4.2020
  • zwrot kosztów biletu – do 1.6.2020
  • II rata: 3400 zł – płatna w dniu wylotu w gotówce.

Wyprawę prowadzi:

Kacper Bartczak

Fotograf i przyrodnik, który namiętnie stara się te dwie pasje łączyć. Jego wielka miłość do obserwowania natury, z którą zdaje się urodził, połączyła się z pasją fotografowania już w dzieciństwie. Początkowo na matówce znajdywały się głównie owady i ptaki, ale wkrótce dołączyły do nich portrety najbliższej rodziny i znajomych. W liceum ta zabawa stała się prawdziwą pasją i pomysłem na życie, która doprowadziła do ukończenia trzech szkół fotograficznych (ZSF, WSF, PWSFTviT). Wiele godzin spędzonych na praktykach zawodowych oraz podczas pracy w studiach fotograficznych czy zakładach drukarskich, dały mu szeroką wiedzę techniczną. Wreszcie współpraca i dyskusje z artystami i krytykami oraz fachowa literatura skierowały jego twórczość w kierunku fotografii konceptualnej i kreacyjnej. Dzisiaj jest już nie tylko uczniem, ale i wykładowcą. Pracuje jako asystent w warszawskim ASP oraz prowadzi kursy indywidualne i dla uczniów prywatnych szkół fotografii. Jego prace można było zobaczyć na kilku indywidualnych i zbiorowych wystawach w Polsce i Europie. Prezentował między innymi projekty „Lewe pół profilowe” i „5 days trip” w Warszawie, „Warszawa poza czasem i pamięcią” i „Zwidoki” w Warszawie i Łodzi, czy „Kerry from the sea” w Caherciveen.

Zapisz się na wyprawę!